Kulinaria

Chrupiąca cykoria – Maria Fall-Ławryniuk

Wyglądem przypomina małą podłużną sałatę. Jej słodkawe liście z lekką, choć wyczuwalną nutą goryczki doskonale smakują zarówno na surowo, jak i serwowane na ciepło. Niepozorna, ale odpowiednie towarzystwo wydobywa jej urok i walory organoleptyczne. Po prostu ideał. Cykoria w roli…

Soczysta gruszka – Maria Fall-Ławryniuk

Gruszki to wyjątkowe owoce, które od stuleci inspirują mistrzów kuchni i malarstwa, prezentując swoją słodycz w wypiekach i deserach, ale też urozmaicając smak wytrawnych dań. Są niesamowicie aromatyczne i soczyste. Przyciągają wzrok i zachwycają kolorystyką. W codziennej kuchni możemy je…

Soczewica w kuchni – Maria Fall-Ławryniuk

Soczewica jest jedną z najstarszych roślin uprawianych przez człowieka. Już w starożytnym Egipcie stanowiła bazę wielu potraw. Dawniej również w Polsce cieszyła się uznaniem i była obecna w wielu regionalnych daniach, jednak dni jej świetności przeminęły, na szczęście tylko na…

Czas na figi – Maria Fall-Ławryniuk

Koniec lata to czas, kiedy warto wykorzystać w kuchni świeże figi i to nie tylko do słodkich deserów. Bardzo dobrym pomysłem jest podanie figi na wytrawnie, na słodko-kwaśno, na słono, ostro lub bardzo pikantnie.

Na dnie lodówki

Jeśli jakiś produkt osiągnął stan, w którym ugryzienie go przeniesie was do tunelu z jasnym światłem na końcu, to należy się go pozbyć. Ale resztka szpinaku na dnie lodówki to co innego.

Miód malina – Maria Fall-Ławryniuk

Maliny to prawdziwy skarb w upalne dni. Chętnie zajadamy się nimi, dodając je do lodów, napojów, koktajli lub ciast. Owoce te cieszą się dużą popularnością i w rankingu naszych ulubionych owoców utrzymują się w ścisłej czołówce.

Tarta cytrynowa

Słodkie wypieki z kremami znane są już od czasów średniowiecza, a swoje początki mają u królowej wszystkich kuchni świata, czyli we Francji.

Złoto spod ziemi

Są wyjątkowe, ekskluzywne i koszmarnie drogie. Ich smak i zapach – unikalne. Właśnie o tej porze, gdy nas ściska dziadek mróz, jeszcze trwają ich zbiory. A właściwie – poszukiwania.

Grzybowa á la mama

Czasami sobie żartuję, mówiąc, że dzieli nas nawet Wigilia Bożego Narodzenia. Bo jedni jedzą na wieczerzę barszcz, a drudzy zupę grzybową.