Grzech – wymiar antropologiczny i społeczny – ks. Tomasz Huzarek

Grzech jest w istocie swojej odwróceniem się od Boga i nieuporządkowanym zwróceniem ku stworzeniom. Św. Jan Paweł II łączy tajemnicę każdego indywidualnego grzechu z grzechem pierwszych rodziców.

REKLAMA


Ten bowiem odsłania najbardziej wewnętrzną i mroczną istotę grzechu: nieposłuszeństwo wobec Boga, Jego prawa, normy moralnej, którą dał człowiekowi, wpisując ją w ludzkie serce i potwierdzając oraz udoskonalając przez Objawienie (Reconciliatio et paenitentia 14). Nieposłuszeństwo to oznacza odrzucenie źródła, jakim jest Bóg, po to, aby człowiek mógł sam stać się autonomicznym i wyłącznym źródłem decydowania o tym, co dobre, a co złe. W każdym ludzkim grzechu powtarza się niejako grzech ludzkiego początku – zakłamanie i odrzucenie Daru i Miłości, które stanowią o początku świata i człowieka (Dominus et Vivificantem 35). Grzech jako nieposłuszeństwo człowieka, który nie uznaje – aktem swej woli – panowania Boga w swym życiu, przynajmniej w określonym momencie, kiedy przekracza jego prawo (Reconciliatio et paenitentia 14) jest więc aktem wolności człowieka, ale jest nadużyciem wolności, ponieważ zaistniał na gruncie kłamstwa.

Odrzucenie Boga rodzi określone skutki w człowieku. Ten antropologiczny wymiar grzechu to swoisty akt samobójczy. Jak pisze Jan Paweł II, człowiek przez grzech odmawia podporządkowania się Bogu, zburzeniu ulega również jego wewnętrzna równowaga, w jego wnętrzu wybuchają sprzeczności i konflikty (Reconciliatio et paenitentia 15). Wiąże się to oczywiście z następstwami grzechu pierworodnego, z powodu którego człowiek ustawicznie doznaje pokusy, by odwrócić wzrok od Boga żywego i prawdziwego i skierować go ku bożkom […]; przytępia to również jego zdolność poznawania prawdy i osłabia wolę poddania się jej (Veritatis splendor 1).

Antropologiczny wymiar grzechu łączy się ściśle z jego charakterem wspólnotowym. Albowiem człowiek, przez swój bunt przeciwko Stwórcy, z jednej strony oszpeca obraz Boży w samym sobie, ale z drugiej strony doznaje pokusy, aby zniekształcić go także w innych, wprowadzając w miejsce wzajemnej komunii nieufność, obojętność i wrogość, która posuwa się nawet do zabójczej nienawiści (Evangelium Vitae 36). Odrzucenie więc Boga w akcie grzechu jest jednocześnie odrzuceniem prawdy o człowieku – jako stworzonym na obraz Boga, który jest Miłością – a zatem powołanym do miłości. Zraniony przez grzech człowiek, niejako nieuchronnie narusza tkankę łączącą go z innymi ludźmi i ze światem stworzonym. Dlatego na tajemnicę grzechu składa się ta podwójna rana, którą grzesznik otwiera w sobie i w stosunkach z bliźnim. Stąd można mówić o grzechu osobistym i społecznym: pod pewnym względem każdy grzech jest osobisty; pod pewnym zaś – każdy grzech jest społeczny, na ile i ponieważ pociąga za sobą również skutki społeczne (Reconciliatio et paenitentia 15).

ks. Tomasz Huzarek


„Pielgrzym” 2017, nr 15 (721), s. 9

Udostępnij ten artykuł:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.