Godność sumienia – ks. Tomasz Huzarek

Katechizm Kościoła Katolickiego powiada, że w głębi sumienia człowiek odrywa pewne wypisane przez Boga prawo moralne, którego sam człowiek nie jest autorem, a o którym poprzez doświadczenie wewnętrzne przekonuje się, że powinien być mu posłusznym. Głos sumienia wzywa człowieka do miłowania i czynienia dobra, a unikania zła.

REKLAMA


Zanim powiemy więcej o działaniu człowieka w zgodności z sądem sumienia i konieczności formowania sumienia, uwrażliwienia go na prawdę, myślę, że warto powiedzieć o ważności, godności sumienia w ogóle.
Sumienie to właściwość osobowego podmiotu, dana człowiekowi przez Stwórcę, która wyraża się w zdolności nakazywania dobra i zakazywania zła. Ale funkcja sumienia nie wyczerpuje się w osądzaniu dobra i zła moralnego, lecz swoją pełnię osiąga w rozsądzaniu między tym, co dobre, i tym, co doskonalsze.
Co więcej, w działaniu sumienia ujawniają się nie tylko intelektualne poznawcze czy pożądawcze władze duszy ludzkiej, ale ujawnia się cała osoba, która rozpoznaje wezwanie moralne i odpowiada na to wezwanie całą osobową postawą. Dlatego sumienie stanowi integralnie osobowe odniesienie do poznanej prawdy moralnej. Źródłem godności sumienia jest nie tylko godność osobowa człowieka, ale przede wszystkim prawda, która przenika naturę człowieka, oświeca rozum i kształtuje wolność człowieka. Prawda jest więc właściwym korelatem sumienia. W sumieniu dokonuje się zatem synteza wolności i poznanej prawdy. Dopiero ta synteza wolności i prawdy w pełni afirmuje godność osoby przez fakt, iż uzdalnia człowieka do czynienia dobra i czyni posłusznym wobec Boga.
Ostatecznym bowiem kryterium prawdy należącej do porządku moralnego, do której odnosi się sumienie, jest sam Bóg, który w Jezusie Chrystusie objawia swą miłość wobec człowieka. Przyjmując na drodze nawrócenia i z wiarą Osobę Jezusa Chrystusa – wcieloną Prawdę oraz Jego Ewangelię – Słowo Prawdy, człowiek staje się w pełni uczestnikiem tej prawdy.

ks. Tomasz Huzarek


„Pielgrzym” 2016, nr 3 (683), s. 9


Udostępnij ten artykuł:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.