Połączenie tych dwóch tytułowych słów to, czerpiąc z przeszłości, miesięcznik literacki czasu wojny ukazujący się w podziemiu w Warszawie, skupiający takie młode osobowości poetyckie, jak Tadeusz Gajcy, Wacław Bojarski, Andrzej Trzebiński czy Zdzisław Stroiński. Połączyła ich nie tylko wena i talent, ale i wspólny los – śmierć ze strony hitlerowców.

Im więcej ludzi lojalnych, tym łatwej żyć i pracować. Natomiast lizusostwo utrudnia uczciwe życie i rozbija wspólnotę. Jednak w praktyce łatwo utracić granicę pomiędzy jednym a drugim.

„Nasza cywilizacja zdaje się być ufundowana na owych grzechach. Wolny rynek, czyli kapitalizm, to wszak chciwość. Polityka to przecież pycha. Nie ma prawie żadnej reklamy, która nie eksploatowałaby pożądliwości. A dominującą ludzką potrzebą jest – więcej i więcej”.

Pustelnik obserwował raz w lesie krogulca. Krogulec niósł do swego gniazda kawałek mięsa: poszarpał to mięso na wiele maleńkich kawałków i zaczął karmić nimi również małą, ranną wronę.

Przy okazji ostatniego liczenia wiernych i przyjmujących sakramenty w Polsce pomyślałem o światowych statystykach dotyczących naszego wyznania.

W jednej ze swoich książek śp. ks. Jan Kaczkowski wylansował termin „katolicyzm kucany”. Według autora „Katolicyzm kucany to kwintesencja polskiego katolicyzmu powszechnego, czyli masowego.

Film „Wołyń” w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego to obraz wstrząsający, który przypomina okrutną historię krwawych porachunków pomiędzy Ukraińcami a Polakami. Jednocześnie to przestroga dla współczesnych, że nacjonalizm podszyty nienawiścią może doprowadzić do zbrodni.

Przed ponad dwoma laty na łamach „Pielgrzyma” pisałem o jednym z ostatnich żyjących niezłomnych okresu powojennego – Józefie Bandzo pseud. „Jastrząb”. Podpułkownik zmarł przed kilkunastoma dniami w wieku 93 lat.

W odległym zakątku świata, w gęstym lesie, znajdowała się drabinka. Była to zwykła drabina, zrobiona z wysuszonego i zużytego drewna.

Wczesna pobudka, bo trzeba choinkę z balkonu przenieść do pokoju, osadzić na stojaku, przyciąć czubek i na koniec zawołać młodsze pokolenie do strojenia drzewka. Po chwili niepowtarzalny zapach lasu rozchodzi się po domu.

Chociaż Tomek był jeszcze dzieckiem, przed każdą uroczystością rodzinną starannie przygotowywał dla domowników prezenty, wzbudzając tym podziw krewnych. Właśnie zbliżały się Święta Bożego Narodzenia…

W momencie, gdy o życie dziecka poczętego, obarczonego wadami wrodzonymi toczy się żarliwa batalia, warto uświadomić sobie, że w wielu miastach w Polsce funkcjonują ośrodki pomagające rodzinom w kluczowym dla nich czasie związanym z trudną ciążą.

Ks. proboszcz w Grucznie razem z parafianami położył płytki betonowe wzdłuż cmentarza. Wielu księży zaczyna od cmentarza. Widać bardzo, jak o tej porze roku pięknieją groby. Kwiaty, znicze, świeczki, rozmaite ozdoby. Czas listopadowej jesieni. Stojąc nad grobem, czujemy słabość życia. Przemijalność. Jako emeryt czuję bezsilność ludzkiego losu. Niemożność zmiany.

W maju tego roku na ekrany wszedł film dokumentalny Teraz i w godzinę śmierci, który stara się odpowiedzieć na pytanie, jak wielką bronią w walce ze złem jest modlitwa różańcowa. Autorzy dokumentu – Mariusz Pilis i Dariusz Walusiak – przejechali 120 tysięcy kilometrów, by dotrzeć do najbardziej niezwykłych świadectw cudów, które dokonały się dzięki różańcowi.

Ten felieton piszę na gorąco po powrocie z uroczystości pogrzebowych „Inki” i „Zagończyka”, czyli Danuty Siedzikówny i Feliksa Selmanowicza. Niezłomnych, zamordowanych 70 lat temu w majestacie prawa. Wówczas nie doczekali się katolickiego pochówku.

Nie widząc dla siebie szans w przestrzeni politycznej, a może z faktycznej pobożności, udał się do Loretto we Włoszech, gdzie rozpoczął nowicjat w zakonie jezuitów. Ostatecznie jednak – z konieczności – został królem Polski.

Przeżyłem w swoim życiu wiele gwałtownych wichur i ulew. Ale nigdy takiej jak tegoroczna w piątek, 11 sierpnia, przed godziną 23 w nocy.

Pamiętam swoje wielkie zdziwienie i niedowierzanie, kiedy dowiedziałam się, jak młodzi byli polscy lotnicy walczący podczas II wojny światowej. Ci dwudziestoparolatkowie stali się prawdziwym postrachem wrogów, a ich dokonania przeszły do legendy. Świetnie wyszkoleni, odważni, zdyscyplinowani i precyzyjni w trafianiu do celu, nie mieli sobie równych.

Sobotnie przedpołudnie. Trzeba odkurzyć mieszkanie, zrobić zakupy, oddać samochód do mechanika… Ktoś dzwoni do drzwi. Otwierasz. Przed tobą stoi właścicielka pobliskiej kwiaciarni.

Tak sobie życzymy w czasie spotkań urodzinowych, weselnych, jubileuszowych. To piękne życzenia i patrząc na wydłużający się przeciętny wiek ludzi – coraz częściej jak najbardziej realne. Jednak stulecie to nie tylko wiek, ale także okazja do świętowania rocznic ważnych wydarzeń.

Wielkie jest Boże Miłosierdzie i zaskakująca pomysłowość Ducha Świętego, ponieważ Ojciec Święty Franciszek mianował mnie biskupem diecezji toruńskiej.

Życie katolika wiąże się ze składaniem publicznych przyrzeczeń. Już w czasie chrztu nasi rodzice i chrzestni wyrzekają się zła i wyznają wiarę w najważniejsze dogmaty. Później my sami ponawiamy te przyrzeczenia podczas obrzędu bierzmowania, a także w czasie liturgii Wieczerzy Paschalnej. Z kolei zawarcie sakramentu małżeństwa wiąże się z przysięgą dobrowolności, nierozerwalności więzi dwojga osób i gotowości do przyjęcia potomstwa. Także święceniom kapłańskim towarzyszy publiczne wyznanie woli służenia Bogu i ludziom i przyrzeczenie posłuszeństwa biskupowi.

Znamy je głównie z wielkiego dramatu Adama Mickiewicza. Faktycznie obrzędy te pochodzą z terenów dzisiejszej Białorusi, a ściślej z tak zwanej Czarnej Rusi i Polesia. Człowiek zawsze marzył o bliskim kontakcie z duszami osób zmarłych. Nasi przodkowie, czyli zmarli dziadowie, mieli przybywać w pewne dni roku na ziemię, żeby odwiedzić miejsca, w których przebywali za życia…

Ojcem wszelkiego kłamstwa jest Szatan, który zwiódł człowieka, przedstawiając mu fałsz pod pozorem prawdy. Od tamtego czasu kłamstwo krąży po świecie, przybierając różne formy. Współcześnie szczególnie niebezpieczną formą zakamuflowanego kłamstwa tak zwany fake news.

Kevin Morton jr. myślał o pracy w przemyśle farmaceutycznym. Tymczasowo zatrudnił się jednak w restauracji. Podczas jednej z nocnych zmian został postrzelony w brzuch. Do tragedii doszło, gdy mężczyzna zamknął restaurację, w której pracował, i zmierzał w kierunku samochodu…

Choć wakacje to nie czas na żałobną zadumę, a felieton to nie miejsce na epitafium, nie mogę się powstrzymać przed napisaniem kilku słów o niezwykłej osobie, której ziemskie życie właśnie się skończyło.

Do niedawna stary człowiek dogorywał w rodzinie jako babcia i dziadek. Jak się to mówiło, miał opiekę, wikt i opierunek aż do śmierci. Obecnie rodzina się rozsypuje i nie jest już razem. Starzy dziadkowie pozostają sami…

„Przez trudy do gwiazd”. Pewne prawdy mimo upływu lat i biegu historii nie starzeją się.

Do bohaterów Kościoła w Polsce należy Sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki (1921–1987). W czasie powstania na Śląsku jako dziecko został cudownie ocalony, w czasie II wojny światowej uwięziony w obozie koncentracyjnym i skazany na śmierć, po wojnie inwigilowany przez SB. Jednocześnie naukowiec i twórca Ruchu „Światło-Życie”, Krucjaty Wyzwolenia Człowieka i wielu inicjatyw odnawiających Kościół.

Zamieszczanie zdjęć swoich najbliższych w Internecie nie jest dzisiaj niczym wyjątkowym. Komentarze pod nimi to zupełnie normalna sprawa. A jednak...