Na granicy – Adam Hlebowicz

Kiedy niedawno wracałem samochodem z Litwy, co kilkanaście kilometrów napotykałem połączone patrole policji i Straży Granicznej. Jeden z nich nawet zatrzymał nasze auto, policjant zaglądnął do środka i po chwili ruszyliśmy dalej. Były to wschodnie rubieże współczesnej Polski, ale jednocześnie znajdowaliśmy się w dość sporej odległości od granicy z Białorusią. Niezwyczajny obrazek, w tej części naszego kraju od pewnego czasu jednak już normalny.

REKLAMA


Wspomniałem sobie przy tej okazji naszą wschodnią granicę, którą dane mi było po wielekroć przekraczać. Pociągiem, samochodem, samolotem, raz nawet przytrafiło mi się przekraczać ją z przemytnikiem. Nie z jakimś wielkim mafioso, ale kelnerem z Czarnej Białostockiej, który przed dwudziestu laty dorabiał sobie, przemycając niewielkie ilości alkoholu i papierosów przez granicę. Uciekł mi pociąg w Grodnie, dojechałem taksówką do granicy, a tam spośród kilkuset czekających na odprawę aut zechciał zabrać mnie do swego pojazdu ten właśnie kelner. Zapytał mnie najpierw, czy mam prawo jazdy, kiedy potwierdziłem, posadził mnie za kierownicą, a sam usiadł obok. (…)

Adam Hlebowicz


Więcej przeczytasz w 25. numerze dwutygodnika „Pielgrzym” [12 i 19 grudnia 2021 R. XXXII Nr 25 (836)]

TUTAJ można zakupić najnowszy (25/2021) numer dwutygodnika „Pielgrzym”:
https://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/pl/p/Pielgrzym-252021/287


Udostępnij ten artykuł:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.