Kościół święty – ks. Janusz Chyła

Kościół jest zarówno Boży, jak i ludzki. Święty z uwagi na źródło, z którego pochodzi, i obecność w nim Ducha Świętego, który prowadzi go po drogach czasu. Ale jest zarazem współtworzony przez grzeszników wezwanych do nawrócenia i życia Ewangelią. Już w Starym Testamencie czytamy: „Bądźcie świętymi, bo ja jestem święty” (Kpł 19,2). Św. Paweł natomiast nazywał chrześcijan świętymi, czyli tymi, którzy mają w sobie świętego Boga. Podobnie pisał św. Piotr: „Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem [Bogu] na własność przeznaczonym” (1 P 2,9).

REKLAMA


Świętość Kościoła to dar i zadanie. Dar zawiera w sobie zobowiązanie do przyjęcia go i twórczej współpracy. Nie jest on zarezerwowany dla jakiejś wąskiej elity w Kościele. Powołanie do świętości jest bowiem powszechne i wspólne, zarówno dla osób świeckich, jak i duchownych. Różnica dotyczy tylko dróg realizacji.

Święty bywa postrzegany jako odległy od normalnego życia, od problemów codzienności. A jest wręcz przeciwnie. Nikt tak dobrze nie jest zakorzeniony w realiach życia jak człowiek święty. Nikt tak dobrze nie zna człowieka i jego dylematów jak on. Człowiek w pełni zrealizowany to właśnie święty. Świętość jest zatem standardem życia chrześcijańskiego. Dopóki nie jesteśmy świętymi, dopóty żyjemy poniżej standardów.

Realizacja świętości nie polega na nadzwyczajnych czynach i zdolności dokonywania cudów, choć wielu świętych ma i taką łaskę, ale na życiu wiarą, nadzieją i miłością. Świętość nie oznacza także bezgrzeszności. Budujące w historiach świętych, tych znanych z Pisma Świętego, jak i żyjących później, mogą być ich zmagania ze słabościami. Święty Kościół tworzą zatem ludzie świadomi swoich słabości, ale – co najważniejsze – otwarci na łaskę, pozwalający Bogu działać i współpracujący z Nim we wszystkim.

ks. Janusz Chyła


„Pielgrzym” 2016, nr 23 (703), s. 8-9

Udostępnij ten artykuł:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.