Niedziela, czyli dzień Pański – ks. Andrzej Megger

Każdy katolik dobrze wie, że należy „w niedzielę i święta nakazane we mszy św. uczestniczyć”. To pierwsze przykazanie kościelne. Niedziela posiada więc wyjątkowe miejsce w życiu chrześcijańskim, ale przede wszystkim jest rdzeniem i „kręgosłupem” całego roku liturgicznego. Z tego tytułu nie powinna być przysłonięta innymi obchodami.

REKLAMA


W początkach chrześcijaństwa świętowano przede wszystkim raz w roku Wielkanoc jako pamiątkę i uobecnienie zbawczego dzieła męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa (Narodzenie Pańskie zaczęto liturgicznie wspominać dopiero ok. IV wieku). W cyklu tygodniowym natomiast radość paschalna wyrażała się podczas niedzielnego zgromadzenia liturgicznego i celebracji Eucharystii.
Niedziela posiada bogatą treść ukazującą najistotniejsze wydarzenia w historii zbawienia. Jest najpierw przypomnieniem dzieła stworzenia, gdy Bóg „pobłogosławił ów siódmy dzień i uczynił go świętym” (Rdz 2,3), bowiem zakończył swoją pracę. Dzień ten jest zatem przestrzenią podziwu dla piękna stworzenia Bożego. Jest „świątynią Boga”, w której kontempluje się Jego dzieło. Boży plan uszczęśliwienia człowieka wypełnił się w Chrystusie. Dlatego niedziela jest dniem Chrystusa. Tego dnia On zmartwychwstał i zesłał Ducha Świętego na wspólnotę uczniów zgromadzonych razem w Wieczerniku (por. Dz 2,2). Przypominają o tym teksty każdej mszy św. tego dnia: „zjednoczeni z całym Kościołem, uroczyście obchodzimy pierwszy dzień tygodnia, w którym Jezus Chrystus zmartwychwstał i zesłał na Apostołów Ducha Świętego”.
Katechizm Kościoła katolickiego naucza także, że „niedzielna celebracja dnia Pańskiego i Eucharystii stanowi centrum życia Kościoła. Niedziela, w czasie której jest celebrowane Misterium Paschalne, na podstawie tradycji apostolskiej powinna być obchodzona w całym Kościele jako najdawniejszy dzień świąteczny nakazany” (KKK 2177).

ks. Andrzej Megger


„Pielgrzym” 2016, nr 16 (696), s. 9

Udostępnij ten artykuł:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.