Pod Poncjuszem Piłatem – ks. Janusz Chyła

Historia zbawienia splata się z dziejami świata. Wiele wydarzeń, pozornie przypadkowych, komponuje się w sensowną całość. Niektóre z nich były zapowiedziane w Starym Testamencie.

REKLAMA


Betlejem jako miejsce narodzenia Mesjasza wskazuje prorok Micheasz: „A ty, Betlejem Efrata, najmniejsze jesteś wśród plemion judzkich! Z ciebie mi wyjdzie Ten, który będzie władał w Izraelu, a pochodzenie Jego od początku, od dni wieczności” (5,1). Sens tych słów odkrywamy w nauczaniu św. Łukasza: „Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna” (Łk 2,4–5). Powodem tej wyprawy był spis ludności, zarządzony przez Cezara Augusta. Tak więc cesarz rzymski nieświadomie wpisał się w realizację proroctwa. Podobnie Herod, zamierzając zabić Nowonarodzonego Mesjasza, spowodował ucieczkę Świętej Rodziny do Egiptu. Spełniła się przez to zapowiedź proroka Ozeasza, o której wspomina św. Mateusz: „Z Egiptu wezwałem Syna mego” (Mt 2,15).
I wreszcie Piłat, rzymski prefekt Judei – podobnie jak Cezar August i Herod – skazując Jezusa na śmierć, przyczynił się do realizacji wielu proroctw starotestamentalnych o Mesjaszu – Prawdziwym Baranku. Obecność Piłata w Credo nie jest zatem przypadkowa. Potwierdza ona prawdę, że zbawienie nie jest mitem, którego nie można zlokalizować w historii. Ma ono swój czas i miejsce. Życie, nauczanie, czyny i Pascha Jezusa Chrystusa mają sens historyczny, a także ponadhistoryczny. Wydarzenia te odnoszą się do człowieka każdej epoki. Aby przesłanie z nich wynikające zrozumieć, koniecznie trzeba uwzględnić kontekst historyczny, społeczny, a nawet polityczny.

ks. Janusz Chyła

„Pielgrzym” 2016, nr 2 (682), s. 8-9


Udostępnij ten artykuł:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.