Dziewięć miesięcy przed Bożym Narodzeniem Kościół obchodzi uroczystość Zwiastowania Pańskiego, przypominając doniosłą chwilę, kiedy Najświętsza Maryja Panna, posłuszna wezwaniu Nieba, godzi się zostać Matką Boga – Człowieka, Jezusa Chrystusa. Zwiastowanie to dziejowa chwila – doszło wówczas do jedynego niepowtarzalnego dialogu: niebo rozmawiało z ziemią. Bóg przemówił do człowieka osobiście. Chodziło o „być” lub „nie być” człowieka, o odkupienie świata. A gdy takie rzeczy wchodzą w grę, Bóg milczeć nie może. Słowo stało się Ciałem (J 1,14).

Uroczystość Zwiastowania Kościół obchodził już w V wieku w IV niedzielę adwentu. Było ono początkowo świętem Pańskim. Bardziej od samego momentu Zwiastowania akcentowano tajemnicę Wcielenia się Chrystusa Pana, czyli fakt Jego przyjścia na świat i rozpoczęcia dzieła odkupienia. Celebrację święta 25 marca w Rzymie wprowadzono w II połowie VII wieku. Wieki średnie uważały ten dzień za początek nowego roku cywilnego i liczyły lata „od Wcielenia”. Według niektórych uczonych 25 marca był też dniem śmierci Pana Jezusa. W 1998 roku Konferencja Episkopatu Polski, odpowiadając na apel św. Jana Pawła II, wyrażony w encyklice „Evangelium Vitae” (25 marca 1995), aby w każdym kraju był obchodzony Dzień Życia, ustanowiła 25 marca Dniem Świętości Życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Nowa era zaczęła się od Chrystusa. Innej nie będzie.
Pobożność ludowa nadała świętu Zwiastowania charakter maryjny, czyniąc Najświętszą Maryję Pannę w szczególny sposób wyróżnioną, wybraną przez Boga na Matkę Odkupiciela rodzaju ludzkiego. W średniowieczu Zwiastowanie zaliczono do świąt nakazanych. W Polsce to postanowienie wprowadził do kalendarza liturgicznego abp Mikołaj Trąba na synodzie wieluńsko-kaliskim w 1420 roku. Papież Paweł VI w adhortacji apostolskiej „Marialis cultus” (1974) podkreślił, że Zwiastowanie jest równocześnie świętem Jezusa Chrystusa i Najświętszej Dziewicy, zarówno Słowa, stającego się Synem Maryi (Mk 6,3), jak i Dziewicy, która zostaje matką Boga. Jeśli uroczystość Zwiastowania przypada w Wielkim Tygodniu lub w oktawie Wielkanocy, zostaje przeniesiona na poniedziałek II niedzieli Wielkanocy. Tak jest w bieżącym roku liturgicznym.
Zwiastowanie w sztuce
Motyw Zwiastowania Pańskiego fascynował wielu artystów. Do najstarszych dzieł należy wizerunek z II wieku, który zachował się w katakumbach św. Pryscylli: Maryja siedzi na krześle, przed nią archanioł Gabriel w postaci młodzieńca, bez skrzydeł, w tunice i w paliuszu, gestem ręki wyraża rozmowę. Podobne malowidło spotykamy w III wieku w katakumbach św. Piotra i Marcelina. Od wieku IV widzimy archanioła Gabriela ze skrzydłami. Ma on w ręku laskę podróżną albo lilię. Na mozaice z początku V wieku w bazylice Matki Bożej Większej w Rzymie Maryja siedzi na tronie w otoczeniu aniołów, a ponad nią widnieją z jednej strony Gabriel, z drugiej – Gołębica. W wiekach późniejszych rozbudowywano kompozycje i wykorzystywano większą liczbę atrybutów oraz wątków tematycznych. W jednym z kościołów Rawenny znajduje się mozaika z VI wieku, na której Maryja siedzi przed swoim domem, trzymając w ręku wrzeciono, przed nią stoi anioł z berłem w ręku. Z wieku XIII pochodzi piękna mozaika w bazylice Matki Bożej na Zatybrzu w Rzymie (kościół rezydencjonalny Prymasa Polski). Motyw Zwiastowania rozwinął się szczególnie w dobie gotyku. Od epoki oraz od talentu mistrza zależało wiele, ale jeszcze więcej od programu środowisk artystycznych gotyckiej, a później renesansowej i barokowej Europy, które kształtowały myśl i sztukę od wieków średnich, od mistycyzmu po realizm.
O wyjątkowej randze tych przedstawień świadczy fakt, iż umieszczane były one zazwyczaj w głównych ołtarzach świątyń, na przykład w Pelplinie w ołtarzu kaplicy św. Barbary w Wyższym Seminarium Duchownym, na samym szczycie dwóch części neogotyckiego tryptyku ołtarzowego (w czasie II wojny światowej Niemcy rozmontowali tryptyk, a centralna jego część zaginęła). Podobnie w kaplicy rezydencji biskupa diecezjalnego na skrzydłach tryptyku ołtarza po stronie zewnętrznej widnieje scena Zwiastowania, jest ona też ukazana w środkowym witrażu kaplicy, wreszcie w bazylice katedralnej znajduje się marmurowy ołtarz Zwiastowania z XVII wieku. Obrazy się nie zachowały, w ich miejsce w XVIII wieku dodano stiukowe dekoracje wykonane przez sztukatorów czeskich. W centrum widnieje scena Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny. Przed Maryją modlącą się przy pulpicie, na którym leży otwarte Pismo Święte, pojawia się archanioł Gabriel z uniesionym prawym skrzydłem, wypowiadający słowa Pozdrowienia Anielskiego. W górnej półkolistej niszy unosi się Gołębica – Duch Święty. Miejsce z lewej strony Gołębicy zajmuje Maryja, z prawej – św. Elżbieta brzemienna. W chwale w obłokach dostrzega się Boga Ojca z szeroko rozłożonymi rękami. Bogactwo treści zawarte w tych kompozycjach stawia scenę Zwiastowania w rzędzie najważniejszych motywów w sztuce sakralnej czasów nowożytnych. Wydarzenie ewangeliczne, podczas którego dokonało się Wcielenie, jest nie tylko epizodem z życia Matki Bożej, lecz stanowi moment przełomowy dziejów ludzkości, szczyt kulminacyjny zbawczego planu Boga.
Z teologii Zwiastowania
Nazaret jest jednym z trzech najświętszych miast świata dzięki Zwiastowaniu i Wcieleniu. Za czasów Jezusa miasto liczyło 1–2 tysiące mieszkańców, przy czym byli nimi nie tylko Żydzi, ale również Grecy i Rzymianie, być może i inne narodowości. Z tego powodu nie cieszyło się dobrą opinią wśród prawowiernych Żydów, czego wyraz znajdujemy w wypowiedzi Natanala: „Czy może być coś dobrego z Nazaretu?” (J1,46). Mieszkała tam zarówno Maryja, jak i Józef zanim zostali małżeństwem. Niezwykła interwencja Boga w ich życie była dla obojga ogromnym zaskoczeniem, wymagała otwartości na Bożą wolę, niezwykłej wiary, zaufania i gotowości spełnienia misji, do której zostali powołani. Bóg chciał być blisko człowieka. Chciał się z człowiekiem spotkać, i to jak najbliżej, by się z nim w pełni porozumieć. Chrystus, przyjmując ludzką naturę, nie mógł już stanąć bliżej człowieka. Wcielenie było też zaprezentowaniem światu Maryi jako Matki Boga. Poprzez jej „fiat” stała się w pełni tego słowa znaczeniu Matką Chrystusa. Rodzi Chrystusa, co jest wypadkową łaski i pokory, Jej modlitewnego przyzwolenia: „Niech mi się stanie według Słowa Twego” (Łk 1,38).
Przesłanie
Archanioł Gabriel zwraca się do Maryi: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą” (Łk 1,28). „Pełna łaski” – gr. kecharitomene, czyli obdarowana szczególną łaską w sposób najwyższy i jedyny w swoim rodzaju. „Bądź pozdrowiona” – gr. chaire – raduj się, ciesz się, wesel się. Zatem: „Raduj się, błogosławiona, pełna łaski, szczególnie umiłowana przez Boga”.
Równie wielkie znaczenie mają dalsze słowa anioła Gabriela: „Pan z Tobą”, które wyrażają ciągłą łączność Maryi z Bogiem i nieustanną opiekę Boga nad wybraną i przeznaczoną na przyszłą matkę Jezusa Chrystusa. Za pośrednictwem swego anioła Bóg oznajmia Jej swój wobec niej zamiar i po Jej pozytywnej odpowiedzi wprowadza Ją ostatecznie w tajemnicę Chrystusa. Anioł nazwał Ją „pełna łaski”, ponieważ jest napełniona miłością Boga i Jego łaskawością. Jest pierwszym stworzeniem świętym. Ojciec obdarzył Ją łaską wyjątkową i jedyną przez fakt, że została matką Syna Bożego.
Zwróćmy uwagę, że greckie wyrażenia chaire kecharitomene oraz eucharistia mają ten sam rdzeń – charis. Radość tam, gdzie charis – łaska, natomiast gdzie grzech – tam smutek. W obliczu fundamentalnych kwestii trzeba zająć jednoznaczne stanowisko, mówiąc „tak” lub „nie”. Nie można dostosowywać prawdy do przemijającej rzeczywistości. Niezmordowany prześladowca chrześcijaństwa, Nietzsche, w zakończeniu swego dzieła „Z genealogii moralności” (1887) złożył – raczej nieświadomie – chrześcijaństwu hołd, pisząc: „Właśnie brak uczucia bólu, a nie sam ból jest przekleństwem przytłaczającym dotychczas ludzkość; gdyż ideał ascetyczny dawał bólowi sens! Był to nawet, jak dotychczas, jedyny sens, jaki został mu dany”. Nietzsche zauważa więc, że jedynie chrześcijaństwo przyniosło ludzkości sens życia. I to jest ważne stwierdzenie.
Modlitwa
Już w I połowie XIII wieku istniał zwyczaj – zalecany przez franciszkanów, zwłaszcza ich generała św. Bonawenturę – odmawiania trzy razy dziennie – rano, w południe i wieczorem – modlitwy „Anioł Pański”, do której wzywał głos dzwonu. Modlitwa ta bardzo się rozpowszechniła, w XIX i w XX wieku była odmawiana w Polsce i w wielu innych krajach. Przerywano pracę czy naukę w szkole i kilka minut poświęcano na zadumę religijną. Tytuł wiersza Kazimierza Przerwy-Tetmajera (zm. 1940) nawiązuje zarówno do tej medytacji i do samej modlitwy:
Na Anioł Pański biją dzwony,
niech będzie Maria pozdrowiona,
niech będzie Chrystus pozdrowiony…
Na Anioł Pański biją dzwony,
w niebiosach kędyś głos ich kona…
ks. Augustyn Eckmann
„Pielgrzym” [31 marca i 7 kwietnia 2024 R. XXXV Nr 7 (896)], str. 17-19.
Dwutygodnik „Pielgrzym” w wersji papierowej oraz elektronicznej (PDF) można zakupić w księgarni internetowej Wydawnictwa Bernardinum.