2/2018

Białe piekło

Syberia jest jak narkotyk – zabójcza, ale pociągająca. Kto raz tam dotrze, uzależnia się na zawsze. Tej krainy do końca nie da się poznać, bo życia na to nie starczy. Ale… można ją poznawać jak Stanisław Kalisz. Autor „Syberyjskiego transu”…

Bohaterki dnia codziennego

Widujemy je codziennie. Na ulicy, w sklepie, ale przede wszystkim w naszych parafiach – krzątające się wokół kościoła i plebanii, a także w szkołach, ponieważ często są katechetkami, czy też w domach opieki, gdzie zajmują się potrzebującymi. W Polsce jest…

BYŁY SOBIE KLUKI…

Pewnie wielu z nas było w Klukach, niewielkiej wsi położonej na Wybrzeżu Słowińskim, gdzie jeździ się głównie po to, żeby zwiedzić tamtejsze muzeum. Placówka ta opowiada dzieje miejscowości i zamieszkującej ją ludności, czyli Słowińców, będących swoistą odnogą Kaszubów.

Cuda się zdarzają

Wszechstronnie utalentowana aktorka występująca niemal od pięćdziesięciu lat na deskach teatralnych, jak i przed kamerą. W latach siedemdziesiątych XX wieku została okrzyknięta jedną z najzdolniejszych i najpiękniejszych gwiazd polskiego kina. Obecnie prezentuje też niesamowity talent wokalny. W życiu skromna, życzliwa…

Ferie: czas – start

Ferie zimowe to doskonały moment, by odpocząć z całą rodziną i naładować akumulatory na najbliższych kilka miesięcy – wyskoczyć gdzieś na weekend albo wykorzystać dłuższy urlop. Podpowiadamy, gdzie najlepiej udać się z dziećmi w tym zimowym okresie, by w pełni…

Kapusta – królowa zdrowia

Zarówno kapusta, jak i jej kuzynostwo: brukselka, brokuł, kalarepa, kalafior, jarmuż czy chińska kapusta pak choi są pełne składników odżywczych, które chronią nas przed chorobami nowotworowymi, dolegliwościami kardiologicznymi, przeziębieniami i utratą odporności!

O pożegnaniu z poczuciem humoru

Pożegnania to także okazja do podsumowań i wspomnień. W posłudze biskupa są różne momenty – podniosłe i uroczyste, codzienne i męczące, smutne i przygnębiające, ale są też te zabawne, pełne humoru i radości.

Pogrzeb komandorów

„W głowie szum, ucisk i takie ogłupienie, że na zrozumienie najprostszych zdań potrzebowałem czasu. Stać bez oparcia nie mogłem, gdyż prądy bezsenności zwalały mnie z nóg. Stale zapadałem w halucynacje i przemijające początki obłąkania…”