Jeden chrzest – ks. Janusz Chyła

Kościół rozwija się i karmi Słowem Bożym i sakramentami. Spośród siedmiu skutecznych i widzialnych znaków niewidzialnej łaski w symbolu nicejsko-konstantynopolitańskim wymieniamy tylko jeden – chrzest. Jest on pierwszym z trzech sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego (obok bierzmowania i Eucharystii).

REKLAMA


Wiąże on człowieka z Chrystusem, obmywa z grzechu pierworodnego i ewentualnych grzechów osobiście popełnionych. Jest bramą prowadzącą do Kościoła i umożliwia przyjęcie innych sakramentów.
Chrzest był na wiele sposobów zapowiedziany przez historię Narodu Wybranego. Do wydarzeń zapowiadających ten sakrament zaliczyć należy m.in. potop i przejście Izraela przez Morze Czerwone. W obu przypadkach wody kładą kres złu, a zarazem są ocaleniem dla ludzi oddanych Bogu. Jezus Chrystus nadaje tym wydarzeniom  zbawczy sens.
Sakrament chrztu w Kościele katolickim przeważnie udzielany jest małym dzieciom. Stąd tak ważna jest żywa wiara rodziców i chrzestnych. Każdy człowiek może w wyjątkowych sytuacjach, zwłaszcza jeśli zachodzi niebezpieczeństwo śmierci, ochrzcić. Wówczas trzykrotnie polewając głowę katechumena (kandydata do chrztu), wypowiada imię osoby chrzczonej i słowa: „Ja ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”. Istotna jest w tym przypadku intencja czynienia tego, co czyni Kościół. Oprócz tzw. chrztu z wody Kościół wierzy w skuteczność chrztu krwi, czyli oddanie życia za wiarę, oraz chrztu pragnienia w przypadku osób, które mają w sercu tęsknotę za Bogiem i gotowość pójścia za Nim, gdyby tylko poznały Ewangelię lub miały możliwość przyjęcia chrztu.

ks. Janusz Chyła


„Pielgrzym” 2016, nr 26 (706), s. 9

Udostępnij ten artykuł:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.