Smak Bożego miłosierdzia – ks. Sławomir Kunka

Odpusty uzyskiwane przez poszczególnych wiernych pielgrzymujących do domu Ojca służą całemu Kościołowi, przybliżając go do Oblubieńca „jako chwalebny, nie mający skazy czy zmarszczki, czy czegoś podobnego, lecz jako święty i nieskalany” (por. Ef 5, 26-27).

REKLAMA


Chyba każdy pamięta z dzieciństwa wyjątkowy smak cukierków odpustowych, kolorowych karmelków i anyżków. Z wystawionych przy parafialnym kościele straganów w pamięci pozostały drewniane zabawki i plastikowe zbroje rycerskie. Ważnym punktem był uroczysty, rodzinny obiad. Mówiąc najkrócej, dziecięca sielanka, beztroska i radość. Tak pewnie większość katolików kojarzy częste wyrażenie „odpust parafialny”. Czy to wystarczy? W czasie Jubileuszu Nadzwyczajnego, w Roku Świętym Miłosierdzia, warto rozważyć temat odpustu, nie tylko parafialnego, ale w ogólności.

Pokój Chrystusa i władza odpuszczania grzechów w Kościele
Pod Cezareą Filipową Szymon Piotr w imieniu Dwunastu wyznał wobec Jezusa: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego” (Mt 16,16). Wówczas usłyszał: „Tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie” (w. 19). Później Jezus jeszcze raz powtórzył te słowa swoim Apostołom (Mt 18,18). Tak udzielił pasterzom swojego Kościoła władzy odpuszczania grzechów.
Gdy Jezus konał na krzyżu, modlił się za swoich oprawców: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23,34). Czy Jego modlitwa została wysłuchana? Z pewnością, tak. Wspomina autor natchniony o innej modlitwie Chrystusa, jeszcze z Ogrodu Getsemani, i konkluduje: „i został wysłuchany dzięki swej uległości” (Hbr 5,7). Radość wielkanocnego poranka zdaje się potwierdzać spełnienie przez Ojca i tej prośby posłusznego Syna. Zatem oprawcy Zmartwychwstałego, jeśli tylko zechcą, mogą otrzymać dar przebaczenia. Zło przez nich wyrządzone, zostało przez Boga Ojca wszechmogącego już „naprawione”.
Zmartwychwstanie Chrystusa potwierdziło wszechmoc Boga, który nie tylko stwarzając „przenosi” z nicości do istnienia, ale także ma moc „przenieść” ze śmierci do życia. W wielkanocny poranek ujawniło się, że wszystko zostało już „naprawione”. Nie znaczy to, że świat oprawców „Dziedzica niebios” (Mk 12,6-11) automatycznie został oczyszczony i że zapanowała na nim absolutna harmonia. Blask dzieła Bożej wszechmocy może zajaśnieć na obliczu tych tylko, którzy przyjęli Syna Bożego, a wraz z Nim Ducha Świętego. Jest to bowiem Duch Syna Bożego, który z naszych serc „woła: Abba, Ojcze!” (Ga 4,6). Ten Duch poprowadzi Kościół do zwycięstwa w znaku Dziewicy-Matki (Rdz 3,15).
Zmartwychwstały, ukazując się pośrodku zalęknionych uczniów, przynosi im radość, ale nie tylko. Mówi im: „«Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane»” (J 20,21-23). Słowa te potwierdzają wcześniej złożoną Piotrowi obietnicę „władzy kluczy”, a wszystkim Apostołom moc „związywania” i „rozwiązywania” w niebie jako i na ziemi.

Grzech jako zakłócenie harmonii Miłości w stworzeniu
Kluczem do zrozumienia świata stworzonego jest Boże miłosierdzie. Jest ono jak łąka, na której wyrastają różne kwiaty Bożych stworzeń. Poza jej obszarem nie może wyrosnąć nic godnego uwagi i podziwu. Jezus przypomina nam przez św. Faustynę: „Wszystkie dzieła rąk Moich są ukoronowane miłosierdziem” (Dzienniczek, 300). Najpiękniejsza pośród stworzeń Bożych, którą jest najpokorniejsza, najczystsza i najposłuszniejsza „służebnica Pańska” (Łk 1,38), jest określana jako „Matka Miłosierdzia”. Ona bowiem dała życie Odkupicielowi ludzkości.
Bóg „przez przebaczenie i litość najpełniej okazuje swoją wszechmoc” (por. mod. XXVI N.Zw.). W misterium paschalnym Chrystusa odkrywamy miłosierdzie, które „jest zdolne usprawiedliwić człowieka, przywrócić sprawiedliwość w znaczeniu owego zbawczego ładu, jaki Bóg od początku zamierzył w człowieku, a przez człowieka w świecie” (Jan Paweł II, Encyklika Dives in misericordia). Z wysokości Pańskiego krzyża miłosierdzie Boże odnosi tryumf nad grzechem, śmiercią i „pierwszym mordercą” (por. Mdr 2, 24), czyli złym duchem.

„Kara wieczna” i „kara doczesna” za grzech
Wspomnijmy scenę z życia króla Dawida, gdy po świadomym wystawieniu na śmierć swego dzielnego żołnierza, jednocześnie męża kobiety, z którą król wcześniej dopuścił się cudzołóstwa, przychodzi do niego prorok Natan i opowiada historię o nieuczciwym bogaczu zagarniającym jedyną własność biedaka. Chce tak uzmysłowić królowi jego własny grzech. Po wysłuchaniu historii, Dawid woła: „Człowiek, który tego dokonał, jest winien śmierci” (2 Sm 12,5). Dawid sam zawyrokował, jak się okazało, we własnej sprawie. Ostatecznie król wyznał Natanowi: „«Zgrzeszyłem wobec Pana». Natan odrzekł Dawidowi: «Pan odpuszcza ci też twój grzech – nie umrzesz, lecz dlatego, że przez ten czyn odważyłeś się wzgardzić Panem, syn, który ci się urodzi, na pewno umrze»” (2 Sm 12,13-14). Scena ta ukazuje, że grzech powoduje nie tylko konsekwencje nadprzyrodzone („kara wieczna”), które Bóg odpuszcza w miłosierdziu swoim („Pan odpuszcza ci też twój grzech – nie umrzesz”), ale też i burzy harmonię miłości ustanowioną w świecie stworzonym („syn, który ci się urodzi, na pewno umrze”). Powstała przez grzeszny czyn dysharmonia mści się na grzeszniku, jest to tzw. „kara doczesna” za grzech.
Wiemy, że „grzech ciężki pozbawia nas komunii z Bogiem, a przez to zamyka nam dostęp do życia wiecznego, którego pozbawienie nazywa się «karą wieczną» za grzech”. Trzeba też pamiętać, że „każdy grzech, nawet powszedni, powoduje ponadto nieuporządkowane przywiązanie do stworzeń, które wymaga oczyszczenia, albo na ziemi, albo po śmierci, w stanie nazywanym czyśćcem. Takie oczyszczenie uwalnia od tego, co nazywamy «karą doczesną» za grzech”. Wiąże się ona z naruszeniem harmonii w świecie stworzonym w oparciu o prawo miłości, i to odwiecznej, bo Bożej. Ani „kary wiecznej”, ani „kary doczesnej” nie możemy pojmować jako nadanej zewnętrznie przez Boga zemsty. „Wypływają one jakby z samej natury grzechu”. Żarliwa miłość może spowodować nawrócenie, które ostatecznie doprowadzi „do całkowitego oczyszczenia grzesznika” (KKK 1472). Wówczas, po przekroczeniu progu śmierci, człowiek bezpośrednio może cieszyć się oglądaniem Boga „twarzą w twarz” (por. 1Kor 13,12), czyli niebem.

Łaska darowania „kar doczesnych” i czyściec
Nie sposób ująć właściwie tematu odpustów bez wskazania na Sakrament pokuty i pojednania. Sakrament ten został ustanowiony przez Chrystusa „dla wszystkich grzeszników w Kościele” (KKK 1446). Przystępując do Sakramentu pokuty, wierni wchodzą na drogę nawrócenia i odzyskania łaski usprawiedliwienia. Każdy z nich mocą ofiary Chrystusa zostaje „na nowo włączony w życie Boże i dopuszczony do pełnego udziału w życiu Kościoła” (Jan Paweł II, Bulla Incarnationis mysterium).
Sakramentalne „przebaczenie grzechu i przywrócenie komunii z Bogiem pociągają za sobą odpuszczenie wiecznej kary za grzech”. Po Spowiedzi św., na której otrzymaliśmy rozgrzeszenie z wszystkich grzechów, pozostają jeszcze „kary doczesne”, związane z naruszeniem porządku miłości Stwórcy. „Chrześcijanin powinien starać się, znosząc cierpliwie cierpienia i różnego rodzaju próby, a w końcu godząc się spokojnie na śmierć, przyjmować jako łaskę doczesne kary za grzech” (KKK 1473). Taka postawa jest postawą dziecka, który ufa Ojcu, swemu Stwórcy.
W Konstytucji apostolskiej z 1967 r. Indulgentiarum doctrina Paweł VI określa odpust jako „darowanie przed Bogiem kary doczesnej za grzechy, zgładzone już co do winy. Dostępuje go chrześcijanin odpowiednio usposobiony i pod pewnymi, określonymi warunkami, za pośrednictwem Kościoła, który jako szafarz owoców odkupienia rozdaje i prawomocnie przydziela zadośćuczynienie ze skarbca zasług Chrystusa i Świętych. Odpust jest cząstkowy albo zupełny zależnie od tego, czy od kary doczesnej należnej za grzechy uwalnia w części czy w całości. Odpusty czy to cząstkowe czy to zupełne mogą być zawsze ofiarowane za zmarłych”. Tu pojawia się temat czyśćca.
Wierzymy, że „Ci, którzy umierają w łasce i przyjaźni z Bogiem, ale nie są jeszcze całkowicie oczyszczeni, chociaż są już pewni swego wiecznego zbawienia, przechodzą po śmierci oczyszczenie”. Wyrażone tu nauczanie ma swoje podstawy także w dawnej i do dziś praktykowanej w Kościele modlitwie i składaniu ofiar za zmarłych. „Kościół od początku czcił pamięć zmarłych i ofiarował im pomoce, a w szczególności Ofiarę eucharystyczną”. Ponadto wiernym zaleca się też „jałmużnę, odpusty i dzieła pokutne za zmarłych” (KKK 1032), aby wspomagać ich w oczyszczaniu ku spotkaniu z pełnią Miłości.

Skarbiec Kościoła i świętych obcowanie
Oczyszczenie z grzechu i uświęcenie chrześcijanina dokonuje się zawsze we wspólnocie Kościoła i z Bożej łaski. Jest tak, gdyż całe „życie poszczególnych dzieci Bożych łączy się przedziwną więzią w Chrystusie i przez Chrystusa z życiem wszystkich innych braci chrześcijan w nadprzyrodzonej jedności Mistycznego Ciała Chrystusa”. Ta komunia świętych łączy uczestników niebieskiej ojczyzny, pokutujących w czyśćcu oraz pielgrzymujących na ziemi. Na jej mocy między nimi następuje więź jedności oraz wymiana dóbr duchowych. O tych dobrach mówi się często jako o „skarbcu Kościoła”. Jest on „nieskończoną i niewyczerpaną wartością, jaką mają u Boga zadośćuczynienia i zasługi Chrystusa Pana, ofiarowane po to, by cała ludzkość została uwolniona od grzechu i doszła do łączności z Ojcem. Stanowi go sam Chrystus Odkupiciel” (Indulgentiarum doctrina).
Oczywiście, ów „skarbiec” zdobią i wypełniają też modlitwy i zasługi Dziewicy Maryi, św. Józefa i wszystkich świętych. Dla zobrazowania zasady porządkującej „skarbiec Kościoła” warto przywołać słowa Apostoła Pawła, który wyznaje: „Raduję się w cierpieniach za was i ze swej strony w moim ciele dopełniam braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół” (Kol 1,24). W tym kontekście należy rozumieć także łaskę odpustu, szczególnie odpustu Roku Jubileuszowego. Jest on „doświadczeniem świętości Kościoła, który ma udział we wszystkich dobrodziejstwach płynących z Odkupienia Chrystusa, aby przebaczenie rozciągnęło się aż do ostatecznych skutków, do których dociera miłość Boga” (Franciszek, Bulla Miesericordiae Vultus).

Odpust jubileuszowy w Roku Miłosierdzia
W roku 1300 Bonifacy VIII ogłosił pierwszy w dziejach Jubileusz. Łaska odpustu stanowi jeden z istotnych elementów jego uroczystego obchodu „Objawia się w nim pełnia miłosierdzia Ojca, który wszystkim wychodzi naprzeciw ze swą miłością, wyrażającą się zwłaszcza w odpuszczeniu win” (Incarnationis mysterium). Kościół otrzymał od Chrystusa władzę odpuszczania grzechów. Dlatego jawi się on w świecie jako swego rodzaju ikona Bożej miłości pochylającej się nad każdą ludzką biedą i słabością. Wymownym znakiem tej postawy miłosierdzia jest dar odpustu, którego Kościół udziela swoim wiernym.
W przeżywanym obecnie Roku Miłosierdzia dar odpust nabiera szczególnego znaczenia. „W Sakramencie pojednania Bóg przebacza grzechy, które zostają naprawdę zgładzone, lecz jednak negatywny ślad, który grzechy zostawiły w naszym postępowaniu i w naszych myślach pozostaje” (Miesericordiae Vultus). Ślad ten określamy właśnie jako „kara doczesna” za grzech.
Bóg w swoim miłosierdziu przez posługę Kościoła łaską odpustu „dosięga grzesznika, któremu udzielił już przebaczenia i uwalnia go od każdej pozostałości skutków grzechu, umożliwiając mu raczej działanie z miłością oraz wzrastanie w miłości, niż ponowny upadek w grzech” (Miesericordiae Vultus). Z tym wiąże się, papieskie pragnienie, aby w obecnym czasie „jubileuszowy odpust był dla każdego autentycznym doświadczeniem miłosierdzia Bożego” (Franciszek, List o Sakramencie pojednania i odpustach).
Papież tłumaczy, że dla uzyskania łaski jubileuszowego odpustu w Roku Miłosierdzia „wierni mają odbyć krótką pielgrzymkę do Drzwi Świętych, otwartych w każdej katedrze i w kościołach wyznaczonych przez biskupa diecezjalnego, a także w czterech Bazylikach papieskich w Rzymie, na znak głębokiego pragnienia prawdziwego nawrócenia” (List o Sakramencie pojednania i odpustach). Uzyskaniu odpustu jubileuszowego winno towarzyszyć skorzystanie z Sakramentu pojednania i uczestnictwo we mszy św., a także refleksja wiernych nad tajemnicą Bożego miłosierdzia. Należy również wyznać wiarę i pomodlić się za Papieża i w jego intencjach. Odpust może być oczywiście ofiarowany za zmarłych.

Jubileuszowa pielgrzymka i Drzwi Święte
Jednym ze znaków towarzyszących Kościołowi w praktyce obchodów jubileuszowych jest pielgrzymka. Stanowi ona naturalne odzwierciedlenie naszej ziemskiej kondycji. „Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie” (Flp 3,20), choć ziemia, po której pielgrzymujemy, jest także dziełem miłosiernych rąk naszego Ojca. „Z pielgrzymowaniem związany jest też znak Drzwi Świętych, otwartych po raz pierwszy w Bazylice Najświętszego Zbawiciela na Lateranie podczas Jubileuszu roku 1423” (Incarnationis mysterium). Przekroczenie przez pielgrzymów Drzwi Świętych symbolizuje przejście ze stanu grzechu i śmierci do stanu łaski i życia.
Pielgrzymka jest „znakiem szczególnym w Roku Świętym, ponieważ jest ikoną drogi, którą każda osoba przemierza w czasie swojej egzystencji. (…) Również po to, aby dotrzeć do Drzwi Świętych w Rzymie i w każdym innym miejscu, będziemy musieli pójść na pielgrzymkę, każdy na miarę własnych sił” (Miesericordiae Vultus).
W diecezji pelplińskiej, jako miejsca uzyskania odpustu zupełnego pod zwykłymi warunkami, ks. biskup Ryszard Kasyna wyznaczył: Bazylikę katedralną w Pelplinie; Bazyliki Mniejsze w Chojnicach i Koronowie; Kolegiaty w Kartuzach i Kamieniu Krajeńskim; sanktuaria w Zamartem, Wielu, Świeciu, Topolnie, Sianowie, Płochocinie, Osieku, Piasecznie, Lubiszewie, Lęborku, MBKR i MBB w Kościerzynie, Gorzędzieju, Chojnicach, Byszewie oraz kościoły parafialne: pw. Miłosierdzia Bożego w Starogardzie Gdańskim, pw. Miłosierdzia Bożego w Lęborku, pw. Chrystusa Miłosiernego w Chojnicach, w Gródku, w Liniewie, w Sasinie (Kurenda 44/2015). Czytamy dalej: „Na podstawie decyzji papieża Franciszka, odpust zupełny z okazji Jubileuszu Miłosierdzia, pod zwykłymi warunkami, mogą uzyskać również osoby, które nie mogą nawiedzić ww. kościołów: chorzy, starsi i samotni poprzez przyjęcie komunii św. lub uczestniczenie we mszy św. za pośrednictwem środków społecznego przekazu; więźniowie za uczestnictwo w nabożeństwach w kaplicach więziennych; każdy wierny poprzez wykonanie uczynku miłosierdzia co do ciała lub duszy”. Pamiętajmy też, że na mocy decyzji Penitencjarii Apostolskiej (z 2002 r.) możemy uzyskać odpust zupełny przez odmówienie Koronki do Miłosierdzia Bożego przed wystawionym Najświętszym Sakramentem.

* * *

Ostatecznie, odpusty uzyskiwane przez poszczególnych wiernych pielgrzymujących do domu Ojca służą całemu Kościołowi. Niech i nam towarzyszy pragnienie Sekretarki Bożego Miłosierdzia, św. Faustyny: O Jezu, miłość moja sięga poza świat, do dusz w czyśćcu cierpiących i dla nich chcę czynić miłosierdzie przez modlitwy odpustowe” (Dzienniczek, 692). Uzyskanie odpustu zupełnego, to dopiero zakosztowanie „smaku” miłosierdzia Bożego. Smak ten zostanie nam na całe życie, i to wieczne.

ks. Sławomir Kunka


„Pielgrzym” 2016, nr 4 (684), s. 14-17


Udostępnij ten artykuł:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.