Duch Bieszczad – Adam Hlebowicz

Dwa rejony we współczesnej Polsce rywalizują o miano najbardziej dzikiego, najmniej okiełznanego przez cywilizację miejsca. To Puszcza Białowieska i Bieszczady. W miarę zbliżone powierzchnią, z przewagą dla tego położonego na południu. Obie krainy przyrodnicze leżą na pograniczach państwowych, odpowiednio Polski i Białorusi oraz Polski i Ukrainy. Wreszcie to prawdziwe ostoje takich zwierząt, jak żubry, wilki i rysie, a w przypadku Bieszczad także niedźwiedzie, a także cała ogromna paleta gatunków ptaków.

Tym razem jednak nie o zwierzętach, a o ludziach. Niewiele oglądam telewizji – nie, żeby narzekać na poziom poszczególnych stacji nadawczych, lecz po prostu z braku czasu. Jeden program śledzę za to uparcie od chwili zobaczenia jednego przypadkowego odcinka. Dzięki programatorowi i nagrywarce nacisnąłem raz „nagrywaj wszystkie odcinki” i odtąd co jakiś czas mogę śledzić losy niezwykłych ludzi. Ten program to „Drwale i inne opowieści Bieszczadu” (do znalezienia w sieci). Irena i Jerzy Morawscy od siedmiu lat jeżdżą z kamerą, żeby opowiadać o ludziach pochodzących z różnych stron Polski, którzy wybrali bieszczadzkie ostępy i głuszę na miejsce swego życia. Dodajmy, że wcześniej opisywał tych ludzi w swoich książkach i filmach Andrzej Potocki. Tak narodziło się pojęcie „zakapior”. Tak, zakapior pochodzi z Bieszczad i nie jest nikim innym jak człowiekiem lasu. (…)

Adam Hlebowicz

Więcej przeczytasz w 17. numerze dwutygodnika „Pielgrzym” [21 i 28 sierpnia 2022 R. XXXIII Nr 17 (854)]

Numer 17/2022 dwutygodnika „Pielgrzym” w wersji tradycyjnej (papierowej) można zakupić TUTAJ.

UWAGA – NOWOŚĆ!
Numer 17/2022 dwutygodnika „Pielgrzym” w wersji elektronicznej (PDF) można zakupić
TUTAJ.

Udostępnij ten artykuł:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.