„Dobry szachista ma zawsze szczęście” – Jakub Klebba

Czy superprodukcja Netflixa „Gambit królowej” to najlepsze, co mogło się przydarzyć szachom? A może eksplozja popularności królewskiej gry spowodowała, że zaczęło się opłacać wprowadzać szachy do mainstreamu?

REKLAMA


Historia szachów sięga VI wieku, a za jej kolebkę uznawane są Indie. Jednak współczesna gorączka na ich punkcie rozpoczęła się dopiero na początku XIX wieku. Nie bez znaczenia w popularyzowaniu królewskiej gry był rozwój prasy, która z upodobaniem drukowała przebiegi partii mistrzów, opowiadając o ich heroicznych zmaganiach.

Trampolina do sukcesu
Pierwszy nieoficjalny mistrz świata – amerykański szachista Paul Morphy – jako samouk pokonał wszystkich swoich przeciwników w mistrzostwach Ameryki w 1857 roku. Potem jeździł po Europie, która była uważana za szachowe centrum świata, i zbierał skalpy kolejnych mistrzów. Czy to nie romantyczne? (…)

Jakub Klebba


Więcej przeczytasz w 4. numerze dwutygodnika „Pielgrzym” [21 i 28 lutego 2021 R. XXXII Nr 4 (815)]

TUTAJ można zakupić najnowszy (4/2021) numer dwutygodnika „Pielgrzym”:
https://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/pl/p/Pielgrzym-22021/287

Udostępnij ten artykuł:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *