Z ks. Tomaszem Rakowskim, dyrektorem Wydziału Muzyki Kościelnej Kurii Diecezjalnej Pelplińskiej, o nowo powstałej Diecezjalnej Szkole Organistowskiej II stopnia w Pelplinie, rozmawia ks. Wojciech Węckowski


– Od nowego roku szkolnego w Pelplinie będzie możliwość dalszej edukacji muzycznej. Ksiądz Biskup Diecezjalny powołał do istnienia Diecezjalną Szkołę Organistowską II stopnia. Skąd zrodził się pomysł utworzenia takiej szkoły?
– Średnia szkoła muzyczna powstała, aby wypełnić pewną lukę, która istnieje w szkolnictwie muzyki kościelnej. W ramach diecezji pelplińskiej istnieje Studium Organistowskie, którego 20-lecie istnienia obchodzimy w tym roku. Ono znakomicie przygotowuje organistów na poziomie podstawowym. Problemem cały czas było to, że nie mamy przygotowania średniego, profesjonalnego. Temu ma służyć właśnie nowo powołana szkoła, która będzie miała kompetencje i uprawnienia państwowe szkoły muzycznej II stopnia w klasie organów, skrzypiec, wiolonczeli i śpiewu solowego.
Teraz, przy sprzyjających warunkach rozwoju edukacji w Polsce, mam nadzieję, że uda się – także dzięki naszej nowej szkole – podnieść poziom muzyczny w naszych parafiach. Wiadomo, że uprawnienia państwowe  wymagają konkretnych przygotowań ze strony kadry nauczycielskiej i opracowania materiału, który należy przerobić, aby uczniowie mogli uzyskać dyplom. To oczywiście może być pomocne w podniesieniu poziomu kadry organistowskiej. To był także jeden z argumentów za powstaniem  tej naszej szkoły średniej.

– Kto może uczęszczać do takiej szkoły? Czy tylko byli uczniowie Studium Organistowskiego?
– Pierwszeństwo mają uczniowie, którzy ukończyli szkołę muzyczną I stopnia. Nie określamy stanowczo naszych wymagań co do kandydatów, aby dać szansę wszystkim uczniom utalentowanym muzycznie i chcącym kontynuować swoją edukację w tym kierunku. Szkoła organistowska daje uprawnienia w ramach diecezji. W tym roku rozpoczną dalszą naukę w szkole drugiego stopnia dwaj nasi absolwenci.

– Jak będzie przebiegało kształcenie w szkole średniej?
– W każdą sobotę odbywać się będą zajęcia teoretyczne. Skorzystamy z pomieszczeń Katolickiego Liceum Collegium Marianum im. Jana Pawła II w Pelplinie. Zajęcia gry na instrumencie odbywać się będą dwa razy w tygodniu w toku indywidualnym, zgodnie z ustaleniami z nauczycielami.

– Pelplin posiada bardzo bogatą historię edukacji muzycznej. Nowa szkoła jest kolejnym ogniwem w umocnieniu całej tradycji szkolnictwa muzyki sakralnej.
– Historia ta wiąże się z rokiem 1836, kiedy to została założona szkoła śpiewacza. To był ośrodek, w którym przygotowywano kantorów, muzyków do posługiwania w uroczystościach liturgicznych w katedrze. Na tej bazie powstała szkoła organistowska, z którą związany był Oskar Hetmańczyk – organista tumski. W XIX wieku nie było nigdy możliwości na upaństwowienie tej szkoły. W związku  z tym była to szkoła biskupia, przygotowująca organistów dla potrzeb diecezji chełmińskiej. Po wojnie organizowano kursy dla organistów i cały czas istniało zapotrzebowanie na zorganizowanie szkoły muzycznej. Wychodząc naprzeciw zaleceniom Soboru Watykańskiego II dwadzieścia lat temu utworzono w Pelplinie Studium Organistowskie.

– Ilu uczniów pojawi się na rozpoczęciu pierwszego roku szkolnego Diecezjalnej Szkoły Organistowskiej?
– Mamy siedmiu uczniów. Wszyscy są po wstępnych egzaminach. Kandydatów było znacznie więcej, kilkunastu. Trzech uczniów mamy w klasie organów, trzech w klasie skrzypiec i jedną osobę w klasie wiolonczeli.

– Jakie plany docelowe ma Ksiądz Dyrektor wobec nowej szkoły?
– Liczę, że w przyszłości szkoła znacznie się rozwinie i będzie miała swój własny budynek, w którym każdy z uczniów swobodnie będzie mógł ćwiczyć grę na instrumencie.


Ks. Tomasz Rakowski (Fot. K. Mania)

„Pielgrzym” 2009, nr 17 (515), s. 18