Jedyny na Pomorzu dziecięcy zespół rockowy istnieje już od sześciu lat i ma na swoim koncie mnóstwo sukcesów. „Czarodzieje z Kaszub” koncertowali na największych imprezach w regionie, nagrali też płyty i teledyski. Zespół niejednokrotnie gościł na antenach radiowych i w telewizyjnym studio.


Na rozmowę o małych rockmenach umówiłam się z panem Markiem Teteryczem, który prowadzi zespół i jest jednocześnie autorem muzyki, tekstów, aranżacji, realizatorem dźwięku i producentem, a także gitarzystą solowym oraz autorem projektu Rock Karaoke Live Band. Spotkaliśmy się w jego domu na Kaszubach w Sitnie, w którym mieści się również studio nagrań TON, gdzie odbywają się muzyczne próby i nagrania. Rodzinny dom pana Marka usytuowany jest na wysokim wzgórzu na końcu wsi, skąd rozpościera się piękny widok na jezioro i okolicę. W takich okolicznościach przyrody łatwiej o wenę i tak po prostu chce się pracować.

Spiritus movens

– Zespół powstał w zasadzie z inicjatywy mojej córki. Mieszkaliśmy wówczas w Gdańsku, ja grałem w zespołach rockowych i mojej czteroletniej Patrycji bardzo się to podobało, sama chciała grać na perkusji, ciągle wierciła mi o to dziurę w brzuchu. Nie było jednak mowy o pracy artystycznej w domu, bo mieszkaliśmy w bloku. Wystarczyło, że wspólnie śpiewaliśmy i graliśmy na bębenkach. Ale kiedy przeprowadziliśmy się na wieś, nie mogłem dłużej zrzucać winy na brak warunków lokalowych, więc razem zabraliśmy się do organizacji zespołu dziecięcego, który – od zawsze – miał być rockowy. Postawiłem jeden warunek, w zespole musi być praca i zaangażowanie. W marcu 2012 roku przyjęliśmy do zespołu piętnaścioro dzieci i zaczęliśmy koncertowanie. Z pierwszego składu zostało troje, w tym moja córka, choć jest już w szóstej klasie, a w tym wieku odchodzi się już z zespołu na zasłużoną „czarodziejową emeryturę” – żartuje pan Marek.

Patrycji jednak szalenie podoba się śpiewanie i granie rocka. Zarówno tata, jak i ona zarazili tym Miłosza, młodszego brata Patrycji, który choć ma dopiero sześć lat, gra w zespole na perkusji i uczy się grać na gitarze.

Czarodzieje...

 – Nazwa zespołu – „Czarodzieje z Kaszub” – powstała podczas nagrywania płyty z kolędami, które trwało aż trzy miesiące. Dzieci pracowały tak fenomenalnie i dokonywały rzeczy prawie niemożliwych. Myśląc o nazwie dla zespołu, przyszło nam do głowy jedno skojarzenie – czarodzieje. Drugi człon nazwy wziął się stąd, że mali wokaliści są mieszkańcami gminy kartuskiej i żukowskiej – mówi menadżer. Obecnie trzynastoosobowy zespół, składający się z dzieci w wieku od 7 do 11 lat, występuje przy akompaniamencie pełnego rockowego składu instrumentalnego, z całkowicie autorskim repertuarem, przede wszystkim pana Marka. Ponadto dzieci uczestniczą w warsztatach indywidualnych i grupowych z wykładowcami Akademii Muzycznej w Gdańsku, Teatru Muzycznego w Gdyni, a także z innymi osobami zawodowo zajmującymi się kształceniem wokalistów. Składa się na to praca z przeponą, ćwiczenia dykcji, śpiewu, emisja głosu, a także korygowanie ewentualnych wad wymowy. Efektem tej ciężkiej pracy jest fakt, że każdorazowo występ zespołu przyj­mowany jest gromkim aplauzem. – Utwierdza nas to w przekonaniu, że to co robimy ma sens, a to kolei daje nam zastrzyk pozytywnej energii do dalszej pracy – mówi pan Marek.

Repertuar

– Choć jesteśmy z Kaszub, to nasz zespół nie ma stricte ludowego cha­rakteru. Mamy w swoim repertuarze kilka standardów, które śpiewamy po kaszubsku, jednak głównie gramy i śpiewamy łagodną wersję rocka i bluesa. Nie jest to jednak muzyka hałaśliwa, której nie dałoby się słuchać. Ogólnie są to piosenki familijne, śpiewamy też o swoich marzeniach, o pięknym kaszubskim regionie. W reper­tuarze mamy również piosenki o charakterze patriotycznym. Warto wspomnieć, że wspólnie z Markiem Piekarczykiem nagraliśmy też teledysk w celu charytatywnym. Zbieraliśmy pieniądze na operację serduszka chorego chłopca. Niejednokrotnie gościliśmy na antenach radiowych, w telewizyjnym studio, nawet braliśmy udział w Familiadzie. W naszym zespole dużo się dzieje, choć nasze sukcesy okupione są naprawdę ciężką pracą – mówi szef zespołu.

„Czarodzieje z Kaszub” chcieliby powiększyć swój skład o dodatkowe kilka osób. Wszyscy chętni, którzy właśnie odkrywają albo odkryli już swój talent muzyczny, mogą zgłosić się na przesłuchania. Informacje na ten temat znajdują się na stronie internetowej www.czarodziejezkaszub.pl.

Wszystkie dzieci, które grają i śpiewają w zespole są bardzo szczęśliwe, a radosny, kolorowy rock ubogaca ich dzieciństwo.

Anna Mazurek-Klein






„Pielgrzym” 2016, nr 17 (697), s. 24-25

Jedyny na Pomorzu dziecięcy zespół rockowy istnieje już od sześciu lat i ma na swoim koncie mnóstwo sukcesów. „Czarodzieje z Kaszub” koncertowali na największych imprezach w regionie, nagrali też płyty i teledyski. Zespół niejednokrotnie gościł na antenach radiowych i w telewizyjnym studio.