To już dziesięć lat, odkąd nad polską i ukraińską ziemią lśni kolejna gwiazda, odbijająca swym życiem jedyne prawdziwe światło – blask świętości Boga.

Dla nas, mieszkańców diecezji pelplińskiej, jest szczególnie droga i bliska, wszak to nasza krajanka, pochodzi z tej samej, co my, pomorskiej ziemi. Mowa o błogosławionej Marcie Wieckiej. Urodziła się w Nowym Wiecu, ochrzczona była w Szczodrowie. Zawsze uważnie zasłuchana podczas mszy św. i katechezy w kościele parafialnym w Skarszewach. Odwiedzając Pelplin, odważnie perswadowała ówczesnemu dyrektorowi Collegium Marianum, by przyjął do szkoły jej brata Janka, mimo ograniczonej przez zaborcę liczby miejsc. Właśnie wtedy udowodniła, że była osobą nietuzinkową. Jako prostolinijna dziewczyna z wioski, odważyła się stanowczo dyskutować z poważanym kapłanem i dyrektorem Niższego Seminarium Duchownego. Pomimo ograniczonych możliwości rekrutacji nowych uczniów w okresie walki przeciw polskiej kulturze i wierze katolickiej dla jej braciszka miejsce w szkole się znalazło. Dzięki temu mógł on później zrealizować swe ogromne marzenie – zostać kapłanem. To wydarzenie pokazuje, że Marta odznaczała się silnym charakterem, a w obliczu trudności łatwo się nie poddawała. (…)