Ogień w zasadzie utrzymał nas przy życiu, prawda? Jest nieoceniony. To on sprawił, że na świecie pojawiło się gotowanie.


Ogień sprawił też, że człowiek zajął się przetwarzaniem jedzenia i kreowaniem dań. To on załatwił nam kuchnię. Jest nieoceniony. I tak, czasami bywa zabójczy. Ale wiem, że bez niego nasza kuchnia właściwie by nie istniała.
Wciąż przygotowujemy jedzenie nad żywym ogniem. Nad ogniskiem albo na grillu. Jest w tym coś magicznego. Lubimy wpatrywać się w ogień, lubimy przy nim się grzać, lubimy przy nim jeść i pić otoczeni przyjaznymi ludźmi. Czujemy się dobrze, bezpiecznie, jesteśmy zadowoleni. Ogień jest wyjątkowy. Karmi i uspokaja. Jak przed tysiącami lat.
Mamy kuchenki, mikrofale, indukcję, piekarniki, palniki, maszyny sous-vide, tostery, szybkowary i całą masę innych rzeczy, które ułatwiają nam przygotowywanie posiłków. Jednak gdy na zewnątrz robi się wystarczająco ciepło, wychodzimy na podwórze i rozpalamy ogień. (…)

Sławek Walkowski


Więcej przeczytasz w 9. numerze dwutygodnika „Pielgrzym” [2 i 9 maja 2021 R. XXXII Nr 9 (820)]

TUTAJ można zakupić najnowszy (9/2021) numer dwutygodnika „Pielgrzym”:
https://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/pl/p/Pielgrzym-82021/287

Ogień w zasadzie utrzymał nas przy życiu, prawda? Jest nieoceniony. To on sprawił, że na świecie pojawiło się gotowanie.