W krajach misyjnych posługuje obecnie 1800 polskich księży, zakonników i zakonnic oraz osób świeckich. Obecni są w 99 krajach świata. Oprócz tego ponad 1000 kapłanów i sióstr zakonnych posługuje na terenach byłego Związku Sowieckiego.

Dlaczego młodzi wstępują dziś do seminariów? Z całą pewnością trzeba powiedzieć, że w obecnie panującej obiegowej opinii o Kościele decyzja o wstąpieniu do seminarium nie jest łatwa i wymaga od kandydatów nie lada odwagi. Nie tylko bowiem środowisko rówieśnicze, ale nierzadko również najbliższa rodzina, mówiąc delikatnie, nie ułatwia tej decyzji.

Gdyby nie potworna wojna, gdyby nie zbrodnie dwóch totalitaryzmów, ilu ludzi z tego pokolenia mogłoby być prezydentami, premierami, ministrami, profesorami czy też laureatami Nagrody Nobla? Jak wówczas wyglądałaby Polska?

Dla każdego wierzącego bywa radością i umocnieniem, gdy na ścieżkach życia spotyka innych wierzących w to, że Jezus jest Panem. A radością szczególną i umocnieniem bezcennym są ludzie, którzy mogą być wzorem dobroci, cierpliwej modlitwy, hojnego gestu. Spotykamy nie tylko takich. Wielu jest niechętnych Kościołowi, a jeszcze liczniejsi są obojętni albo pogubili się w wyborach moralnych, są uwikłani w uzależnienia, dźwigają winy, a czasem zatopili się w nudzie i nijakości. Jak mamy się do nich odnosić?

Taka jest nasza natura – zajmujemy się przede wszystkim tym, co dziś i co wokół nas; w końcu mamy wystarczająco dużo spraw na głowie. A jednak coś się zmieniło, bo zaczęły nas zajmować nie tylko praca, pieniądze, zdrowie, mecze piłkarskie czy losy bohaterów seriali… Z niepokojem przyglądamy się dziś rzeczywistości duchowej – losy świata i nasza własna przyszłość rozstrzygną się na tej płaszczyźnie.

„Czego żądasz, Matko Boża? Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali różaniec”. Październik to miesiąc Maryjny, w szczególny sposób poświęcony modlitwie różańcowej. Warto w tym czasie przypomnieć o jedynych zatwierdzonych przez Kościół katolicki objawieniach Matki Bożej w Polsce, które wydarzyły się we wsi Gietrzwałd. Objawieniach, które oprócz znaczenia religijnego w znacznym stopniu wpłynęły na proces odzyskania przez Polskę niepodległości.

Tym sokolniczym pozdrowieniem pożegnał się ze mną Mariusz Nowogrodzki, nauczyciel przedmiotów zawodowych w Technikum Leśnym im. Adama Loreta w Tucholi, zapalony sokolnik, hodowca ptaków drapieżnych, opiekun szkolnej sokolarni. Ale przedtem z prawdziwą pasją opowiadał o sokolnictwie i o swoich drapieżnych podopiecznych, a nawet wraz z jednym z uczniów zabrał mnie w teren i pokazał, jak wygląda codzienny trening sokoła wędrownego i raroga stepowego.

Te niepozorne owoce o charakterystycznym, lekko anansowym aromacie należą do najzdrowszych na świecie. Mieszkańcy północnej Europy nie muszą robić z niego przetworów – obcinają gałązki krzewu rokitnika, przynoszą je do domu, otrząsają jagody i mają praktycznie gotowe danie.

Trzeba przyznać, że nawet ja przecierałem oczy ze zdumienia. Informacyjna bomba wybuchła w dzienniku „New York Times” i wstrząsnęła gastronomiczną elitą.