Tyle jest różnych modlitw i nabożeństw w Kościele: są litanie i koronki, adoracje i akty strzeliste, drogi krzyżowe i gorzkie żale, procesje pokutne i nocne czuwania. I jeszcze kolejne…, a każde z nich bezcenne i polecane na naszych drogach świętości. Tyle jest form pobożności uświęconych tradycją, wspartych cudami, rodzących świętych. A Kościół ogłasza: „Przede wszystkim różaniec!”.


Czy to nie dziwne? Dlaczego właśnie on? Dlaczego różaniec góruje nad innymi formami pobożności? To wszystko jest tym bardziej zastanawiające, że nawoływanie do odmawiania różańca jest nie tylko apelem Kościoła. To także apel nieba! Tyle jest modlitw i nabożeństw, a Maryja w swoich objawieniach wciąż mówi jedno słowo: „różaniec”. I nieustannie prosi: „Odmawiajcie różaniec. Odmawiajcie go każdego dnia”. Głos Kościoła i głos Matki Najświętszej zlewają się w jeden apel o różańcową modlitwę. To jeden głos, bo przecież misja Kościoła i Maryi jest jedna i ta sama. I jedno, i to samo jest źródło ich mądrości – jest nim Bóg. A celem, misją? (…)






Więcej przeczytasz w najnowszym numerze dwutygodnika Pielgrzym (20/2019).