O zdrowotnym i duchowym wymiarze postu, swojej warzywno-owocowej diecie i zdolnościach samoleczących zapisanych w genach mówi dr n. med. Ewa Dąbrowska w rozmowie z Anną Mazurek-Klein.


– Zewsząd kuszą nas dobrym jedzeniem, a pani zaleca post. Dlaczego jest on tak ważny?
– Post, tak samo jak jedzenie, jest procesem fizjologicznym człowieka. Każdej nocy, gdy śpimy, również pościmy. Jeżeli dłużej nie jemy, na przykład zjadamy śniadanie później niż zwykle – nie wcześnie rano, lecz około godziny 10 – to już włączają się w naszym organizmie mechanizmy samoleczące. Dłuższa, kilkunastogodzinna przerwa w jedzeniu powoduje, że wyczerpuje się zapas cukru w wątrobie i praktycznie organizm musi uruchomić to, co dawniej nazywało się odżywianiem wewnętrznym, a obecnie nazywa się autofagią.

– Na czym polega ten samoleczący mechanizm?
– Najprościej można powiedzieć, że jest to „samozjadanie”. Podczas postu dostarczamy organizmowi wielokrotnie mniej białka niż w normalnej diecie, więc wszelkie nadmiary tłuszczu i zwyrodnień on po prostu „zjada”. Autofagia to najwspanialszy mechanizm leczący, za którego odkrycie Japończyk Yoshinori Ohsumi otrzymał w 2016 roku Nagrodę Nobla. Mechanizm ten polega na uprzątaniu wnętrza komórek. (…)


Więcej przeczytasz w 7. numerze dwutygodnika „Pielgrzym” [4 i 11 kwietnia 2021 R. XXXII Nr 7 (818)]

TUTAJ można zakupić najnowszy (7/2021) numer dwutygodnika „Pielgrzym”:
https://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/pl/p/Pielgrzym-72021/287

O zdrowotnym i duchowym wymiarze postu, swojej warzywno-owocowej diecie i zdolnościach samoleczących zapisanych w genach mówi dr n. med. Ewa Dąbrowska w rozmowie z Anną Mazurek-Klein.