Nikt z ludzi nie był świadkiem zmartwychwstania Jezusa. Możemy natomiast mówić o świadkach Zmartwychwstałego, czyli o ludziach, którym Pan ukazał się w ramach tak zwanej chrystofanii. W metaforycznym ujęciu, możemy powiedzieć, że niemym świadkiem Chrystusowego zwycięstwa stał się pusty grób.

Wszyscy ewangeliści wspominają Józefa z Arymatei, który poprosił Piłata o wydanie ciała Jezusa, aby móc Go pochować w grobie. Mimo że zazwyczaj zmarłych wskutek ukrzyżowania grzebano we wspólnych bezimiennych mogiłach, namiestnik wyraził na to zgodę. Ukryty uczeń Jezusa (bo dowiadujemy się, że takowym był wyżej wspomniany Józef), zawstydzając zapewne nieobecnych apostołów, udostępnił swój rodzinny grobowiec wyciosany w skale. Po pospiesznym złożeniu ciała Jezusa wejście do grobu zamknięto wielkim kamieniem.

„Trzy Maryje poszły, drogie maści niosły…”
Zdjęte z krzyża ciało pochowano w grobie, tak aby zdążyć przed zachodem słońca, a więc przed dniem szabatu. Z tego powodu nie zastosowano wszystkich należnych procedur. Przede wszystkim nie namaszczono Zmarłego wonnymi olejkami. W tym właśnie celu kobiety udały się do grobu Pana. Choć ewangeliści różnią się co do tożsamości owych niewiast, wszyscy wspominają obecność Marii Magdaleny. Pochodziła ona z miejscowości Magdala, leżącej w Galilei, dlatego określana była jako „Maria Magdalena” lub „Maria z Magdali”. Wiemy, że Jezus uwolnił ją od siedmiu złych duchów (por. Mk 16,9; Łk 8,2). Maria towarzyszyła Mistrzowi, idąc za Nim i słuchając Jego nauk (por. Mt 27,55–56; Mk 15,40–41; Łk 8,1–3). Udała się również w podróż z Galilei do Judei, dlatego stała się świadkiem męki i śmierci Pana. (…)

ks. Wojciech Kardyś


Więcej przeczytasz w 7. numerze dwutygodnika „Pielgrzym” [4 i 11 kwietnia 2021 R. XXXII Nr 7 (818)]

TUTAJ można zakupić najnowszy (7/2021) numer dwutygodnika „Pielgrzym”:
https://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/pl/p/Pielgrzym-72021/287

Nikt z ludzi nie był świadkiem zmartwychwstania Jezusa. Możemy natomiast mówić o świadkach Zmartwychwstałego, czyli o ludziach, którym Pan ukazał się w ramach tak zwanej chrystofanii. W metaforycznym ujęciu, możemy powiedzieć, że niemym świadkiem Chrystusowego zwycięstwa stał się pusty grób.