I Sobota miesiąca. Przemienienie Pańskie, święto (06.08.2022, Sobota)

Liturgia słowa ze święta 6 sierpnia: Dn 7, 9-10. 13-14 lub 2 P 1, 16-19; Ps 97 (96), 1-2. 5-6. 9 (R.: por. 1a i 9a); Mt 17, 5c; Mk 9, 2-10.

REKLAMA

(Mk 9, 2-10 – z Biblii Tysiąclecia)

Przemienienie Jezusa

2 Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam przemienił się wobec nich. 3 Jego odzienie stało się lśniąco białe tak, jak żaden folusznik na ziemi wybielić nie zdoła. 4 I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem. 5 Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Nie wiedział bowiem, co należy mówić, tak byli przestraszeni. 7 I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!». 8 I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa.

Przyjście Eliasza

9 A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. 10 Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy “powstać z martwych”.

Rozważanie:

W chwili głębokiej zażyłości, filary kolegium apostolskiego: Piotr, Jakub i Jan, mogą spojrzeć w głąb tajemnicy osoby Jezusa. Uznają wypełnienie się w Jego osobie zapowiedzi Prawa i Proroków, i słyszą wezwanie do posłuszeństwa. Po zapowiedzi krzyża, Jezus pozwala Apostołom dojrzeć czekającą ich chwałę. Dziś ogólnie mówimy o cudzie przemienienia Jezusa. Przemienienie nie było jednak rzeczywistym cudem, ponieważ Jezus ze swej natury ukrywał znaki chwały w swoim wnętrzu. Podczas przemienienia wewnętrzne piękno Jezusa ukazało się na zewnątrz. Prawdziwym cudem więc było to, że Jezus nie pozostawał w stanie ciągłej odmiany. W swoim codziennym, zwyczajnym wyglądzie ukrywał w sobie Bożą chwałę, i ukazywał się jako zwykły człowiek. Zapewne odsłonięty wewnętrzny blask chwały ściągnąłby tysiące ludzi i uczyniłby ich Jego uczniami. Jezus jednak nie chciał uczniów, którzy naśladowaliby Go z powodu samego podziwu dla Jego osoby. Pragnął, aby ludzie stali się Jego uczniami przez uwierzenie Jego słowom i przez przyjęcie Jego nauki. Jezus nie był artystą, który dla zdobycia zwolenników odgrywa rolę cudotwórcy.
Wierzymy słowom Jezusa niezależnie od tego, czy jesteśmy z Nim na górze Tabor, czy stoimy pod hańbiącym drzewem krzyża na Kalwarii. Prawdziwy uczeń jest naśladowcą i wyznawcą Jezusa na każdym miejscu i w każdym czasie.

Źródło: ks. Władysław Biedrzycki MSF, „Ewangelia w liturgii i życiu”, Pelplin 2011

Udostępnij ten artykuł:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.