Dlaczego Kościół chrzci dzieci? – ks. Andrzej Megger

Od początku Kościoła praktykowano chrzest dorosłych, co wielokrotnie potwierdzają świadectwa biblijne. Ich przygotowanie nazywa się katechumenatem i może trwać nawet kilka lat, w czasie których poznają prawdy wiary (dogmat), formy komunikowania się z Bogiem (kult) i zasady życia chrześcijańskiego (caritas), a przede wszystkim umacniają swoją wiarę. W chrzcie sami świadomie potwierdzają wybór Chrystusa jako Zbawiciela.

REKLAMA


Jednak chrzest dzieci także ma długą tradycję. Z Dziejów Apostolskich dowiadujemy się, że chrzest przyjmowano „wraz z całym swoim domem” (Dz 16,33). Katechizm Kościoła Katolickiego mocno podkreśla, że także dzieci potrzebują nowego narodzenia w chrzcie (nr 1250), co więcej, tu szczególnie widoczna jest „czysta darmowość łaski zbawienia”. To znaczy, że dzieci nie mogły w żaden sposób zasłużyć na miłość Boga, a już zostały nią obdarzone. Bóg w chrzcie wypowiada te same słowa, które usłyszał Syn Boży: „Tyś jest mój Syn umiłowany” (Łk 3,22). Gdyby Kościół i rodzice nie dopuszczali dziecka do chrztu zaraz po urodzeniu, pozbawialiby je bezcennej łaski stania się dzieckiem Bożym.

Dziecko, które nie jest jeszcze zdolne do aktu wiary, otrzymuje sakrament w wierze całego Kościoła, którą wyznają rodzice, chrzestni i zgromadzona wspólnota. Dlatego Katechizm mówi, że „wiara wymagana do chrztu nie jest wiarą doskonałą i dojrzałą, ale zaczątkiem, który ma się rozwijać” (nr 1253). Chrzest jest źródłem, z którego wypływa i rozwija się całe życie chrześcijańskie. Dlatego rodzice, a zwłaszcza chrzestni, powinni być głęboko wierzący, ponieważ także na nich spoczywa odpowiedzialność za rozwój i zachowanie łaski otrzymanej na chrzcie.

ks. Andrzej Megger


„Pielgrzym” 2017, nr 20 (726), s. 9

Udostępnij ten artykuł:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.