Pogrzebany – ks. Janusz Chyła

Z narodzinami człowieka wiąże się nieuchronna konieczność jego przejścia przez bramę śmierci. Przeszedł przez nią również Syn Boży, otwierając w ten sposób przed nami drogę do życia wiecznego. Ciało Jezusa po śmierci zostało złożone w grobie.

REKLAMA


Odbyło się to w sposób powszechnie wówczas przyjęty. Ewangelista Jan napisał, że Józef z Arymatei i Nikodem „zabrali ciało Jezusa i obwiązali je w płótna razem z wonnościami, stosownie do żydowskiego sposobu grzebania” (J 19,40). Pogrzebanie ciała Jezusa to potwierdzenie prawdziwości Jego śmierci, a co za tym idzie, także człowieczeństwa.
Na przestrzeni wieków i w zależności od kontekstów kulturowych zmieniają się zwyczaje grzebalne. Obecnie, również w Polsce, coraz popularniejsza staje się kremacja zwłok. I chociaż Kościół dopuszcza taką możliwość, to jednak zachęca wiernych do zachowania formy bliższej tradycji chrześcijańskiej, jaką jest złożenie ciała, a nie prochów do grobu. Sposób traktowania ciała człowieka zmarłego jest wyrazem szacunku do całej osoby. Do tego stopnia, że w chrześcijaństwie uczynek miłosierdzia – „umarłych pogrzebać” – to jeden z siedmiu (ostatni) odnoszących się do ludzkiego ciała.
Cały świat możemy potraktować jako wielkie cmentarzysko. Są na nim groby proste i ze szlachetnych kamieni, groby na znanych cmentarzach wielkich miast i na leśnych polanach, groby bohaterów i bezimienne. Od pogrzebu Jezusa zmieniło się spojrzenie na wszystkie te groby. Jego grób stanowi bowiem nadzieję dla pozostałych. Dzięki pogrzebaniu Jezusa, groby naszych bliskich są nie tylko miejscami wspomnień o zmarłych, ale nade wszystko dobrymi punktami, z których możemy patrzeć w przyszłość. Nie odwiedzamy cmentarzy, aby uznać triumf śmierci nad życiem, ale by wyznać naszym bliskim, że miłość jest silniejsza niż przemijanie. W tym znaczeniu nawet pogrzeb Jezusa jest Dobrą Nowiną.

ks. Janusz Chyła


„Pielgrzym” 2016, nr 4 (684), s. 8-9


Udostępnij ten artykuł:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.