Święci Pańscy – Święty Florian

4 maja na ulicach naszych miast i wsi spotkać można strażackie orkiestry dęte, które maszerując, grają, żeby uczcić patrona polskich strażaków, świętego Floriana. Być może też widzieliście gdzieś figurę świętego – ogromny rzymski żołnierz w zbroi wylewa z kubka wodę na płonący u jego stóp dom.

REKLAMA


Ciekawe, że patronem gaszących pożary stał się on jedynie w Polsce, choć urodził się w 250 roku na terenie obecnej Austrii i tam został skazany na śmierć przez utopienie w rzece, właśnie 4 maja 304 roku. Ta straszna kara spotkała go za to, że wstawił się za chrześcijańskimi legionistami, których w tamtych czasach okrutnie prześladowano.
W 1184 roku na prośbę księcia Kazimierza Sprawiedliwego relikwie św. Floriana zostały sprowadzone do Krakowa. Konie ciągnące wóz zatrzymały się na Kleparzu (dzisiejsza dzielnica Krakowa) i nie chciały ruszyć z miejsca. Postanowiono więc w tym miejscu wybudować kościół pod wezwaniem świętego – wszystko wskazywało na to, że nie ma on ochoty jechać na Wawel.
W 1528 roku krakowski Kleparz stanął w ogniu. Jedyną budowlą, która ocalała, był kościół św. Floriana. Odtąd właśnie w Polsce zaczęto czcić świętego Floriana jako tego, który wstawia się za nami w klęsce pożaru. Strażacy, którzy ratują ludzi z narażeniem własnego życia, obrali go za swego patrona.

Anna Moszyńska

Kliknij w obrazek, aby powiększyć.


Mały Pielgrzym, Maj 2019, nr 5 (338)

Udostępnij ten artykuł:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.