Musimy siebie zregenerować – ks. Franciszek Kamecki

Przyjmując aktualność słów św. Pawła: „Uważajcie, abyście się nie pożarli”, warto walczyć z podziałami. W Polsce podziały wśród katolików są zbyt duże. Dziennikarze Grażyna Starzak i Marek Bartosik pytają kard. Stanisława Dziwisza, przechodzącego na emeryturę, między innymi o to, z jakimi uczuciami, refleksjami, opuszcza pałac biskupów krakowskich.

REKLAMA

– Dziękuję Bogu, że mnie wspierał w codziennej służbie Kościołowi krakowskiemu. Pracy było sporo. Niemal każdy dzień wypełniony był rozlicznymi obowiązkami, spotkaniami z ludźmi, ich grupami i środowiskami, ze wspólnotami parafialnymi. Każdy biskup spełnia zadanie nauczania, uświęcenia i rządzenia. To pochłania czas, wszystkie siły człowieka. Dziękuję Bogu, że mogłem to zadanie spełniać. Oczywiście, sam niewiele bym mógł uczynić. Jestem więc wdzięczny wszystkim, którzy mnie wspomagali – odpowiedział.Aby nie doszło do tego, co dziś w Irlandii:– Nie mam wystarczającej wiedzy, żeby wypowiadać się na ten temat, ale wiem, że polski katolicyzm dał światu jednego z najwspanialszych papieży w historii. To pewne. Dlatego zakładam, że dziedzictwo polskiego katolicyzmu jest bogate. (…) w Polsce istnieje większa szansa na integrację wiary i rozumu, co według mnie jest sprawą kluczową dla przyszłości. Istotne jest to, by człowiek potrafił rozumieć swoje miejsce w czasie i przestrzeni. (…) nasze życie zostało nam podarowane. Zostaliśmy stworzeni. (…) Widzieć dwa wymiary ludzkiego życia (…). Pierwszy to nasza codzienność, praca, rozrywka itd. Drugi to świadomość, że jesteśmy istotami wiecznymi, zmierzamy gdzieś dalej, jesteśmy podróżnikami. Jest w nas intuicyjne przeczucie, że dokądś podążamy, choć niekoniecznie musi być ono jasne. Ta świadomość powinna być odzyskana w kulturze. I to jest zadanie Kościoła – podkreślał kard. Dziwisz.„Nadeszły dwie krytyczne dekady, w których musimy się zregenerować. I nie chodzi tu tylko o uratowanie Kościoła, choć bez Kościoła się to nie dokona. Chodzi o uratowanie osoby ludzkiej. To jest prawdziwa stawka, o którą toczy się gra” (John Waters, pisarz, felietonista, autor książek, m.in. o kondycji duchowej Irlandii).Ostatnio w Internecie pojawił się wpis papieża Franciszka: „Nie może być prawdziwego pokoju, jeśli każdy upomina się zawsze tylko o własne prawa, nie dbając o dobro innych”. Obecnie chodzi o dobro młodzieży i jej przyszłość. Mamy już dokumenty przygotowawcze: „Młodzież, wiara i rozeznanie powołania”, prowadzący do Synodu Biskupów w październiku 2018 roku w Watykanie. Centralny motyw mówi o radości i miłości i jest zarazem odwołaniem się do „Evangelii gaudium” i „Amoris laetitia”, a nawet „Laudato si” i „Lumnen fidei” oraz nauczania  Benedykta XVI. Dokument ten jest wsłuchiwaniem się w rzeczywistość. Pierwsza i druga część dotyczy rozeznawania w świetle wiary, część trzecia koncentruje się na działalności duszpasterskiej wspólnoty. Jest tam kwestionariusz i pytania, co trzeba przygotować, jaki materiał, jakie odpowiedzi. Kard. Baldisseri zapowiedział, że na podstawie otrzymanych odpowiedzi zostanie zredagowane „Instrumentum laboris”, które otrzymają uczestnicy najbliższego zgromadzenia Synodu Biskupów.Obyśmy nie stracili najważniejszego: wezwania do nawrócenia! Tego prawie niemożliwego – uczestniczenia w życiu doskonalszym niż to, które jest, możliwości sięgnięcia po udział w życiu samego Boga. Tu prośba – przywrócić z nową mocą Ruch Światło– -Życie ks. Franciszka Blachnickiego. Szkoda, aby ten systematyczny kierunek duchowy z 10-letnim programem miał się w Polsce zmarnować. Szkoda tych tysięcy wspólnot, które się błąkają w polskiej przestrzeni. U nas, w północnej Polsce, oazy znacząco podupadły. Ratujmy tamte oazowe programy – widzieć, ocenić, działać – jako udział w planowanym watykańskim Synodzie o młodzieży.

ks. Franciszek Kamecki

„Pielgrzym” 2017, nr 6 (712), s. 31

Udostępnij ten artykuł:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.