Kabul padł. Cywilizacja bogatego Zachodu doświadczyła kresu swoich możliwości. Problem Afganistanu od początku był religijny, teraz okazało się to z przerażającą dobitnością. Bezsiła Zachodu ma również utajone podłoże religijne. Jeśli przez obojętność i zaniedbanie religia będzie zanikać w naszej polskiej codzienności, będziemy mieli udział w tej klęsce. Zacznijmy od wspierania życzliwą myślą i modlitwą tego, co czyni papież Franciszek.


Od tygodnia jestem w Rymanowie-Zdroju i stąd właśnie patrzę. Trudne, czasem przerażająco trudne, sprawy świata widzi się stąd z osobliwą ostrością. Lesiste góry Beskidu Wschodniego ze wszystkich stron. Uzdrowisko wzorowo czyste, ciche, ukwiecone. Starzy ludzie spacerujący pod ogromnymi drzewami są tu najważniejsi, prawdziwi turyści z ciężkimi plecakami, śmigające szwadrony rowerzystów, kolorowe grupki dzieci to tylko nutki – ozdobniki. (…)

Piotr Wojciechowski


Więcej przeczytasz w 18. numerze dwutygodnika „Pielgrzym” [5 i 12 września 2021 R. XXXII Nr 18 (829)]

TUTAJ można zakupić najnowszy (18/2021) numer dwutygodnika „Pielgrzym”:
https://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/pl/p/Pielgrzym-172021/287


 

Kabul padł. Cywilizacja bogatego Zachodu doświadczyła kresu swoich możliwości. Problem Afganistanu od początku był religijny, teraz okazało się to z przerażającą dobitnością. Bezsiła Zachodu ma również utajone podłoże religijne. Jeśli przez obojętność i zaniedbanie religia będzie zanikać w naszej polskiej codzienności, będziemy mieli udział w tej klęsce. Zacznijmy od wspierania życzliwą myślą i modlitwą tego, co czyni papież Franciszek.