Wchodzimy. A w środku pusto. Ani jednej osoby. Co powinniśmy wtedy zrobić? Cóż, wyjście jest jedno. I należy do niego szybko się skierować.


Nareszcie! Możemy już usiąść w restauracyjnym ogródku i zamówić posiłek. I zjeść go tak, jak lubię najbardziej, na świeżym powietrzu. A już za chwilę będziemy mogli zająć miejsce przy stoliku wewnątrz lokalu. Ostatnio moja koleżanka zapytała mnie, czy już wybrałem sobie restauracje, które odwiedzę w ciągu najbliższych dni. Szczerze, wcale o tym nie myślałem.
Spodziewam się, że lokale przez kilka, może kilkanaście dni będą pękać w szwach. Jesteśmy spragnieni towarzystwa. Spragnieni wspólnej biesiady, śmiechu i gwaru. I być może, w euforii, nie będziemy aż tak bardzo zwracać uwagi na jedzenie. A przecież głównie po to wychodzimy z domu do jakiegoś bistro – by zjeść dobry posiłek. – No, to gdzie pójdziesz? (...)

Sławek Walkowski


Więcej przeczytasz w 11. numerze dwutygodnika „Pielgrzym” [30 maja i 6 czerwca 2021 R. XXXII Nr 11 (822)]

TUTAJ można zakupić najnowszy (11/2021) numer dwutygodnika „Pielgrzym”:
https://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/pl/p/Pielgrzym-102021/287

Wchodzimy. A w środku pusto. Ani jednej osoby. Co powinniśmy wtedy zrobić? Cóż, wyjście jest jedno. I należy do niego szybko się skierować.