„Suną lata, szybki nasz wiek, gonimy za własnym ogonem. Niczego nie ratują rozkazy komputerów, zamykamy wiek hasłom” – śpiewał Stanisław Sojka w piosence, która powstała pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Od tego czasu minęły blisko dwie dekady, a jej tekst nadal jest aktualny.


Często mam wrażenie, że współczesny człowiek panicznie boi się ciszy. Sama nierzadko łapię się na tym, że gdy mojej głowy nie wypełniają żadne dźwięki, zaczynam czuć się niepewnie.
Wielu z nas doświadcza permanentnego zmęczenia. Na dźwięk budzika wstajemy z łóżka, ale po kwadransie najchętniej byśmy do niego wrócili, a przecież przespaliśmy całą noc. Winnym tego stanu jest między innymi nadmiar dźwięków, wśród których żyjemy. Dokładnie dziesięć lat temu Światowa Organizacja Zdrowia określiła ów nieustanny szum, który towarzyszy współczesnemu człowiekowi, mianem „nowoczesnej zarazy”. (…)

Maria Paszyńska


Więcej przeczytasz w 9. numerze dwutygodnika „Pielgrzym” [2 i 9 maja 2021 R. XXXII Nr 9 (820)]

TUTAJ można zakupić najnowszy (9/2021) numer dwutygodnika „Pielgrzym”:
https://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/pl/p/Pielgrzym-82021/287

„Suną lata, szybki nasz wiek, gonimy za własnym ogonem. Niczego nie ratują rozkazy komputerów, zamykamy wiek hasłom” – śpiewał Stanisław Sojka w piosence, która powstała pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Od tego czasu minęły blisko dwie dekady, a jej tekst nadal jest aktualny.