Ach, Malaga! –  Aleksandra Bogusławska

Piaszczysta plaża, słońce, zamek na wzgórzu i przede wszystkim – litry wina! Malaga wydała mi się i zwyczajna, i niezwykła jednocześnie. Nie ma tu aż tak wielu „powalających” atrakcji jak w miastach, do których zazwyczaj jeżdżę, ale jednocześnie jest to „coś”, co sprawiało, że codziennie chciało mi się tu wstawać rano i spacerować do późna.

Myślę, że jadąc do Malagi z nastawieniem zwiedzania zabytków, można się nieco rozczarować. Nie ma tu na każdym kroku ani Gaudiego, ani typowych kolorowych płytek. To miejsce jest wprawdzie zamieszkałe już od VIII wieku p.n.e., jednak wówczas działało jako punkt handlu Fenicjan i ludności iberyjskiej, nie było więc tak ważnym i rozwijanym miastem na wybrzeżu. Dlatego jadąc do Malagi na dłużej niż jeden dzień, warto się nastawiać przede wszystkim na relaks, spacery, jedzenie w fajnych knajpkach, słowem – nieco inny styl zwiedzania miasta. I dobrze! Fajnie jest czasem pojechać gdzieś i nie biegać z miejsca na miejsce. Dobrze jest po prostu chłonąć słońce.  (…)

Aleksandra Bogusławska, podróżniczka, autorka bloga Duże Podróże

Więcej przeczytasz w 16. numerze dwutygodnika „Pielgrzym” [7 i 14 sierpnia 2022 R. XXXIII Nr 16 (853)]

Numer 16/2022 dwutygodnika „Pielgrzym” w wersji tradycyjnej (papierowej) można zakupić TUTAJ.

UWAGA – NOWOŚĆ!
Numer 16/2022 dwutygodnika „Pielgrzym” w wersji elektronicznej (PDF) można zakupić
TUTAJ.

Udostępnij ten artykuł:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.