KAŻDE serce ludzkie, które szczerze pragnie i szuka Boga, czuje się wzruszone, gdy uprzytamnia sobie, w jakie sposób zapowiedziany od wieków Syn Boży przychodzi na ziemię. Narodzony jako małe, bezbronne Dziecię z ubogiej a niepokalanej Matki-Dziewicy, i to poza domem rodzinnym, w skalnej, mrocznej stajni betlejemskiej, i złożony w bydlęcym żłobie! Wszechwładny Pan świata zniża się do wszystkich ludzi „dobrej woli”, czyli Bożego upodobania, nie zagrażając nikomu, ale z pragnieniem błogosławieństwa każdemu człowiekowi.

Dzisiaj, bez mała jeszcze bardziej wyzuty z wszelkiego ziemskiego blasku i wielkości, przychodzi Pan Jezus do nas w Najświętszym Sakramencie Bożej miłości, Ze wzruszeniem i wdzięcznością, w radosnym pokoju serca śpiewamy o niepojętej łaskawości i życzliwości Wcielonego Boga w pieśniach na  N a r o d z e n i e   P a ń s k i e, czyli w naszych przepięknych polskich   k o l ę d a c h.


ACH, UBOGI ŻŁOBIE, – Cóż ja widzę w tobie?
– Droższy widok niż ma niebo – W maleńkiej osobie!

Zbawicielu drogi, – Takżeś to ubogi!
– Opuściłeś śliczne niebo – Obrałeś barłogi.

Czyżeś nie mógł Sobie – W największej ozdobie
– Obrać pałacu drogiego, – Nie w tym leżeć żłobie?

Gdy na świat przybywasz, – Grzechy z niego zmywasz,
– A na zmycie tej sprośności – Gorzkie łzy wylewasz.

Zmiłuj się nad nami – Obmyj z grzechów łzami,
– Przyjmij serca skruszone, – Które Ci składamy!


ANIOŁ PASTERZOM MÓWIŁ: – „Chrystus się wam narodził – W Betlejem, nie bardzo podłym mieście. – Narodził się w ubóstwie – Pan waszego stworzenia!”

Chcąc się dowiedzieć tego – Poselstwa wesołego, – Bieżeli do Betlejem skwapliwie: – Znaleźli Dziecię w żłobie, – Maryję z Józefem.

Taki Pan chwały wielkiej – Uniżył się Wysoki; – Pałacu kosztownego żadnego – Nie miał zbudowanego – Pan waszego stworzenia.

O dziwne narodzenie, – Nigdy niewysławione! – Poczęła Panna Syna w czystości – Porodziła w całości – Panieństwa swojego.


BÓG SIĘ RODZI, MOC TRUCHLEJE, – Pan niebiosów obnażony! – Ogień krzepnie, blask ciemnieje, – Ma granice Nieskończony; – Wzgardzony okryty chwałą, – Śmiertelny Król nad wiekami! – A Słowo Ciałem się stało – I mieszkało między nami.

Cóż masz, niebo nad ziemiany? – Bóg porzucił szczęście swoje – Wszedł między lud ukochany, – Dzieląc z nim trudy i znoje. – Niemało cierpiał, niemało – Żeśmy byli winni sami, – A Słowo Ciałem się stało – I mieszkało między nami.

W nędznej szopie urodzony – Żłób Mu za kolebkę dano! – Cóż jest, czym był otoczony? – Bydło, pasterze i siano. – Ubodzy, was to spotkało, – Witać Go przed bogaczami, – A Słowo Ciałem się stało – I mieszkało między nami.

Potem i króle widziani – Cisną się między prostotą, – Niosąc dary Panu w dani: – Mirrę, kadzidło i złoto. – Bóstwo to razem zmieszało – Z wieśniaczymi darami, – A Słowo Ciałem się stało – I mieszkało między nami.

Podnieś rękę, Boże Dziecię, – Błogosław ojczyznę miłą – W dobrych radach, dobrym bycie – Wspieraj jej siłę Swą siłą – Dom nasz i majętność całą – I wszystkie wioski z miastami, – A Słowo Ciałem się stało – I mieszkało między nami.


BRACIA, PATRZCIE JENO! – Jak niebo goreje! – Znać, że coś dziwnego – W Betlejem się dzieje! – Rzućmy budy, warty, stada, – Niechaj nimi Pan Bóg włada, – A my do Betlejem!

Patrzcie, jak tam gwiazda – Światłem swoim miga! – Pewnie do uczczenia Pana swego ściga. – Krokiem śmiałym i wesołym – Śpieszmy i uderzmy czołem – Przed Panem w Betlejem!


DO BETLEJEMU PEŁNI RADOŚCI – Śpieszmy powitać Jezusa małego, – Który dziś dla nas cudem miłości, – Zstąpił na ziemię z nieba wysokiego!

Śpieszmy, więc śpieszmy: On na nas woła – On na to przyszedł, ażeby nas zbawił. – Otoczmy żłóbek Jego dokoła, – Aby nas rączką Swą pobłogosławił.

Niechaj z serc naszych znikną ciemności, – Otwórzmy do serc Jezusowi wrota! – Niech w nich to Boskie Dziecię zagości – I do wieczności poświęci żywota.


DO SZOPY, HEJ, PASTERZE, DO SZOPY, BO TAM CUD: – Syn Boży w żłobie leży, by zbawić ludzki ród. – Śpiewajcie, Aniołowie; pasterze, grajcie Mu! – Kłaniajcie się, królowie,nie budźcie Go ze snu!

Padnijmy na kolana, to Dziecię to nasz Bóg; – Witajmy swego Pana, wdzięczności złóżmy dług. – Śpiewajcie, Aniołowie; pasterze, grajcie Mu! – Kłaniajcie się, królowie,nie budźcie Go ze snu!

O Boże niepojęty, kto pojmie miłość Twą?! – Na sianie wśród bydlęty masz tron i służbę Swą. – Śpiewajcie, Aniołowie; pasterze, grajcie Mu! – Kłaniajcie się, królowie,nie budźcie Go ze snu!


DZISIAJ W BETLEJEM WESOŁA NOWINA, – Że Panna czysta porodziła Syna. – Chrystus się rodzi, nas oswobodzi, – Anieli grają, króle witają – Pasterze śpiewają, bydlęta klękają, – Cuda, cuda ogłaszają!

Maryja Panna Dzieciątko piastuje – I Józef święty, Ono pielęgnuje. – Chrystus się rodzi… Choć w stajeneczce Panna Syna rodzi, – Przecież On wkrótce ludzi oswobodzi. – Chrystus się rodzi…

I Trzej Królowie od wschodu przybyli, – I dary Panu kosztowne złożyli. – Chrystus się rodzi… Pójdźmy też i my przywitać Jezusa, – Króla nad królmi, uwielbić Chrystusa! – Chrystus się rodzi…   


GDY SIĘ CHRYSTUS RODZI I NA ŚWIAT PRZYCHODZI, – Ciemna noc w jasności promienistej brodzi; – Aniołowie się radują, – Pod niebiosy wyśpiewują: – Gloria, gloria, gloria, in excelsis Deo!

Mówią do pasterzy, którzy trzód swych strzegli, – Aby do Betlejem, czym prędzej pobiegli, – Bo się narodził Zbawiciel, – Wszego świata Odkupiciel. – Gloria, gloria, gloria, in excelsis Deo!

„O niebieskie Duchy, i posłowie nieba, – Powiedzcież wyraźniej, co nam czynić trzeba, – Bo my nic nie pojmujemy, – Ledwo od strachu żyjemy!” – Gloria, gloria, gloria, in excelsis Deo!

„Idźcież do Betlejem, gdzie Dziecię zrodzone, – W pieluszki powite, w żłobie położone; – Oddajcie Mu pokłon boski,  – On osłodzi wasze troski”. – Gloria, gloria, gloria, in excelsis Deo!  


JAKAŻ TO GWIAZDA ŚWIECI NA WSCHODZIE, – Gwiazda nowego imienia? – Mędrcy wołają: „Ciesz się, narodzie, – To gwiazda twego zbawienia!” – Biegną Królowie za jej promieniem, – A za Królami tłum ludu, – Bo im ta gwiazda świeci zbawieniem, – Bo im zwiastuje cud cudu.

Ten, co nam później miał być przykładem – W miłości i poświęceniu, – Dziś niezgłębionych wyroków śladem – Zrodzon w nędzy, poniżeniu. – W garstce barłogu skrył świętą Głowę, – Palmę światłości męczeństwa, – Co światu życie miała dać nowe, – Nad błędem odnieść zwycięstwa.

Panie, ta gwiazda, co Mędrców wiodła – Do Chrystusowej kołyski, – Niech nas do Twego prowadzi źródła, – Światowe przyćmi połyski! – Do ostatniego życia zaniku – Boskiego światła udziela – Byśmy tam zaszli po jej promyku – Do świętych stóp Zbawiciela.  


JEZUS MALUSIEŃKI LEŻY NAGUSIEŃKI – Płacze z zimna: nie dała Mu Matula sukienki.

Bo uboga była, rąbek z głowy zdjęła, – W który Dziecię owinąwszy, siankiem Je okryła.

Nie ma kolebeczki ani poduszeczki, – We żłobie Mu położyła siana pod główeczki.

Pokłon oddawajmy, Bogiem je wyznajmy, – To Dzieciątko ubożuchne ludziom ogłaszajmy.

Niech Je wszyscy znają, serdecznie kochają, – Za tak wielkie poniżenie chwałę Mu oddają.

Leżysz na tym sianie, Królu nieba, ziemi, – Jak baranek na zabicie za moje zbawienie.

Pójdź do serca mego, Tobie otwartego, – Przysposób je do mieszkania i wczasu Swojego!   


LULAJŻE, JEZUNIU, MOJA PEREŁKO, – Lulaj, ulubione me pieścidełko; – Lulajże, Jezuniu, lulajże lulaj, – A Ty Go, Matulu, z płaczu utulaj!

Zamknijże znużone płaczem powieczki, – Utulże zemdlone łkaniem usteczki. – Lulajże, Jezuniu...

My z Tobą tam w niebie spocząć pragniemy, – Ciebie tu na ziemi, kochać będziemy. – Lulajże, Jezuniu...


MĘDRCY ŚWIATA, MONARCHOWIE – Gdzie śpiesznie dążycie? – Powiedzcież nam, Trzej Królowie, – Chcecie widzieć Dziecię? – Ono w żłobie, nie ma tronu, – I berła nie dzierży, – A proroctwo Jego zgonu – Już się w świecie szerzy.

Mędrcy świata, złość okrutna – Dziecię prześladuje; – Wieść okropna, wieść to smutna – Herod spisek knuje: – Nic monarchów nie odstrasza, – Do Betlejem śpieszą; – Gwiazda Zbawcę im ogłasza, – Nadzieją się cieszą.

Przed Maryją stają społem, – Niosąc Panu dary; – Przed Jezusem biją czołem, – Składają ofiary. – Trzykroć szczęśliwi Królowie – Któż wam nie zazdrości? – Cóż my damy, kto nam powie, – Pałając z miłości?

Tak, jak każą nam kapłani, – Damy dar troisty: – Modły, pracę niosąc w dani – I żar serca czysty. – To kadzidło, mirrę, złoto – Niesiem, Jezu szczerze; – Co dajemy Ci z ochotą – Od nas przyjm w ofierze!  


MIZERNA, CICHA, STAJENKA LICHA – Pełna niebieskiej chwały: – Oto leżący przed nami, śpiący – W promieniach Jezus mały!

Nad Nim Anieli w locie stanęli – I pochyleni klęczą, – Z włosy złotymi, skrzydłami białymi – Pod malowaną tęczą.

Wielkie zdziwienie: wszelkie stworzenie, – Cały świat orzeźwiony – Mądrość mądrości, Światłość światłości, – Bóg-Człowiek tu wcielony!

I oto mnodzy ludzie ubodzy – Radzi oglądać Pana. – Pełni natchnienia, pełni zbawienia, – Upadli na kolana.

Długo czekali, długo wzdychali, – Aż niebo rozgorzało; – Piekło zawarte, niebo otwarte, – Słowo się Ciałem stało!

Hej, ludzie prości, Bóg z wami gości, – Skończony czas niewoli! – On daje śiebie chwała na niebie, – Mir ludziom dobrej woli!  


NARODZIŁ SIĘ JEZUS CHRYSTUS, BĄDŹMY WESELI! – Chwałę Mu na wysokości nucą Anieli: – Gloria, gloria, in excelsis Deo!

Na kolana wół i osioł przed Nim klękają – Jego swoim Stworzycielem, Panem uznają. – Gloria ...

Pastuszkowie przybiegają na znak im dany, – Cześć oddają i witają Pana nad pany. – Gloria ...

Trzej Królowie przyjechali z wielkimi dary: – Złoto, mirra i kadzidło, oto ofiary! – Gloria ...

I my także chwałę dajmy Dzieciątku temu – Jako Panu nieba, ziemi, Zbawcy naszemu. – Gloria ...   


NIEPOJETE DARY DLA NAS DAJE – Dzisiaj z nieba Ojciec łaskawy, – Gdy się wieczne Słowo ciałem staje – Mocą Swojej cudownej sprawy. – Nędze świata precz odmiata. – A płaczliwe jęczenia – W dźwięków głosy pod niebiosy – I w wesele zamienia; – Stąd dziś wszyscy weseli – Wyśpiewują Anieli: – Niechaj chwała Bogu będzie w niebie, – A na ziemi pokój ludowi!

Patriarchów świętych upragnione – Spełniły się oczekiwania. – Kiedy Słowo z Panny narodzone – Dopełniło wszystkich żądania. – Gwiazda nowa Jakubowa – Wypuściła promienie – Ciemne błędy gasząc wszędy, – Światła czyni zjawienie. – Stąd dziś każdy z Anioły – Wyśpiewuje wesoły, – Niechaj chwała…   


PÓJDŹMY WSZYSCY DO STAJENKI, – Do Jezusa i Panienki: – Powitajmy Maleńkiego – I Maryję, Matkę Jego!

Witaj, Jezu ukochany, – Od Patryarchów czekany, – Od Proroków ogłoszony, – Od narodów upragniony!

Witaj, Dzieciąteczko w żłobie! – Wyznajemy Boga w Tobie, – Coś się narodził tej nocy, – Byś nas wyrwał z czarta mocy.

Witaj, Jezu nam zjawiony, – Witaj, dwakroć narodzony: – Raz z Ojca przed wieków wiekiem – A teraz z Matki człowiekiem!

Spraw to, Jezu, Boskie Dziecię, – Niech Cię kochamy nad życie; – Niech miłością odwdzięczamy – Miłość, której doznawamy!

Święta Panno, Twa przyczyna – Niech nam wyjedna u Syna, – By to Jego narodzenie – Zapewniło nam zbawienie.


PRZYBIEŻELI DO BETLEJEM PASTERZE, – Grając skocznie Dzieciąteczku na lirze. – Chwała na wysokości, chwała na wysokości, – A pokój na ziemi!

Oddawali swe ukłony w pokorze – Tobie z serca ochotnego, o Boże! – Chwała na wysokości, chwała na wysokości, – A pokój na ziemi!

Anioł Pański sam ogłosił te dziwy, – Których oni nie słyszeli, jak żywi. – Chwała na wysokości, chwała na wysokości, – A pokój na ziemi!

Oto mu się wół i osioł kłaniają, – Trzej królowie podarunki oddają. – Chwała na wysokości, chwała na wysokości, – A pokój na ziemi!

I anieli gromadą pilnują, – Panna czysta wraz z Józefem pilnują – Chwała na wysokości, chwała na wysokości, – A pokój na ziemi!

My go także Bogiem, Zbawcą już znamy  I z całego serca wszystko kochamy – Chwała na wysokości, chwała na wysokości, – A pokój na ziemi!   


PRZYSTĄPMY DO SZOPY, UŚCISKAMY STOPY JEZUSA MALEŃKIEGO, – Który Swoje Bóstwo wydał na ubóstwo dla zbawienia naszego. – Zawitaj Zbawco narodzony z przeczystej Panienki! – Gdzie berło, gdzie Twoje korony, – Jezu malusieńki!

Ten, co wszechświat dzierży, w żłobie dzisiaj leży, ludzkiej pomocy czeka. – Jezus, Bóg wcielony w żłobie wyniszczony dla zbawienia człowieka. – O  Boże, bądźże pochwalony za Twe narodzenie. – Racz zbawić ludzki ród, zgubiony, – Daj duszy zbawienie!  


ŚLICZNA PANIENKA JEZUSA ZRODZIŁA, – W stajni powiwszy, siankiem Go okryła – O, siano, siano, siano jak lilija, – Na którym kładzie Jezusa Maryja!

Dziwna na świecie stała się odmiana, – Że Nazarejski Kwiat wrzucon do siana – O, siano, siano, co ci się zdarzyło, – Że, będąc sianem, w kwiateś się zmieniło?

Lecz to dziwniejsza, że Pan Ogniem bywszy – W siano się ukrył, siana nie spaliwszy, – O, siano, siano, czemu nie gorejesz, – Czemu przynajmniej Pana nie zagrzejesz?


TRYUMFY KRÓLA NIEBIESKIEGO – Zstąpiły z nieba wysokiego, – Pobudziły pasterzów, – Dobytku swego stróżów – Śpiewaniem, śpiewaniem, śpiewaniem!

Chwała bądź Bogu w wysokości, – A ludziom pokój na niskości: – Narodził się Zbawiciel – Dusz ludzkich Odkupiciel – Na ziemi, na ziemi, na ziemi!

Zrodziła Maryja Dziewica – Wiecznego Boga bez rodzica, – By nas z piekła wybawił, – A w niebieskich postawił – Pałacach, pałacach, pałacach!   


W DZIEŃ BOŻEGO NARODZENIA – Radość wszelkiego stworzenia: – Aniołowie się radują, – Jezusowi wyśpiewują!

Niesłychana to nowina: – Panna porodziła Syna, – Syna Jednorodzonego – Boga Ojca Niebieskiego!

To Anieli oznajmują, – Do Betlejem pokazują, – Gdzie narodził się Zbawiciel, – Wszego świata Odkupiciel.

Gdy pasterze usłyszeli, – Do stajenki pobieżeli; – Dzieciąteczku się kłaniają, – Podarunki oddawają.

Chwała Bogu niechaj będzie – W niebie i na ziemi, wszędzie – Z Aniołami się radujmy, – Jezusowi wyśpiewujmy!   


WESOŁĄ NOWINĘ, BRACIA SŁUCHAJCIE, – Niebieską Dziecinę ze mną witajcie! – Jak miła ta nowina, – Mów, gdzie jest ta Dziecina, – Byśmy tam pobieżeli i ujrzeli!

Bogu chwałę wznoszą na wysokości, – Pokój ludziom głoszą duchy światłości. – Jak miła...

Panna nam powiła Boskie Dzieciątko, – Pokłonem uczciła to Niemowlątko, – Jak miła...

Królowie na wschodzie już to poznali,  – I w Judzkim narodzie szukać jechali. – Jak miła...   


WŚRÓD NOCNEJ CISZY GŁOS SIĘ ROZCHODZI: – Wstańcie, pasterze, Bóg się wam rodzi! – Czym prędzej się wybierajcie – Do Betlejem pośpieszajcie – Przywitać Pana!

Poszli, znaleźli Dzieciątko w żłobie – Z wszystkimi znaki danymi sobie. – Jako Bogu cześć Mu dali, – A witając zawołali – Z wielkiej radości:

„Ach, witaj Zbawco z dawna żądany, – Tyle tysięcy lat wyglądany! – Na Ciebie króle, prorocy – Czekali, a Tyś tej nocy – Nam się objawił!”

I my czekamy na Ciebie, Pana, – A skoro przyjdziesz na głos kapłana, – Padniemy na twarz przed Tobą, – Wierząc, żeś jest pod osłoną – Chleba i wina.  


W ŻŁOBIE LEŻY, KTÓŻ POBIEŻY – Kolędować Małemu, – Jezusowi, Chrystusowi, – Dziś nam narodzonemu? – Pastuszkowie, przybywajcie – Jemu wdzięcznie przygrywajcie, – Jako Panu naszemu!

My zaś sami z piosneczkami – Za wami pośpieszmy, – A tak tego Maleńkiego – Niech wszyscy zobaczmy: – Jak ubogo narodzony, – Płacze w stajni położony, – Więc go dziś ucieszmy.

Naprzód tedy, niechaj wszędy – Zabrzmi świat w wesołości, – Że posłany nam jest dany – Emmanuel w niskości. – Jego tedy przywitajmy, – Z aniołami zaśpiewajmy: – „Chwała na wysokości!”

Witaj, Panie, cóż się stanie, – Że rozkosze niebieskie – Opuściłeś a zstąpiłeś – Na te niskości ziemskie? – „Miłość moja to sprawiła, – By człowieka wywyższyła – Pod nieba empirejskie!”






Źródło: Ks. dr Edmund Skalski, „Z Panem Bogiem”, Wyd. Bernardinum, Pelplin 2014