Czytania: Pwt 31,1-8; Ps Pwt 32,3-4a. 7. 8. 9 i 12 (R.: por. 9a); Mt 11,29ab; Mt 18,1-5. 10. 12-14.


(Mt 18,1-5. 10. 12-14.– z Biblii Tysiąclecia)

Spór o pierwszeństwo

1 W tym czasie uczniowie przystąpili do Jezusa z zapytaniem: «Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim?» 2 On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł: 3 «Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. 4 Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. 5 I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje.

10 Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie.

Owca zabłąkana

12 Jak wam się zdaje? Jeśli kto posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich: czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się zabłąkała? 13 A jeśli mu się uda ją odnaleźć, zaprawdę, powiadam wam: cieszy się nią bardziej niż dziewięćdziesięciu dziewięciu tymi, które się nie zabłąkały. 14 Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło jedno z tych małych.



Rozważanie:

Uznanie całkowitej zależności od łaski jest pewnym krokiem do duchowego wzrostu. Ludzi samowystarczalni pozbywają się łaski. Oto dlaczego Jezus stawia małe dziecko jako wzór dla naszego życia, dając tym samym do zrozumienia, że ludzkie pojęcie ważności nie jest równe pojęciu Bożemu. Z drugiej strony „stawanie się jako dziecko” (por. Mt 18,3) nie ma nic wspólnego z naiwnością lub przekreśleniem własnej osobowości. Oznacza tylko, że nie chce się postępować wyniośle w stosunku do bliźnich lub wodzić prym wśród nich. „Stać się jak dziecko” to upodobnić się do Jezusa: być otwartym i wspaniałomyślnym w posługiwaniu innym. To być podobnym do Ojca niebieskiego, traktując wszystkich przyjaźnie, udzielając pomocy tym, którzy znajdują się w potrzebie, a także rozumiejąc potrzeby wszystkich – dobrych i złych – tak jak je rozumie i spełnia Ojciec niebieski (por. Mt 5,45).
Po pouczeniu o pokorze jako znaku wielkości w królestwie niebieskim św. Mateusz przytacza słowa Jezusa o traktowaniu tych, którzy są pod opieką odpowiadających za wspólnotę. Tu znów jest przypomnienie: wspólnota zawsze będzie składała się z cnotliwych i grzesznych, z silnych i słabych ludzi. Pasterze muszą dbać o to, by każdy wierzący miał miejsce we wspólnocie, każdy bowiem uczeń, nawet ten najsłabszy, należy do wspólnoty. Słabemu i błądzącemu należy zawsze iść z pomocą. Czy tak właśnie postępujemy?



Źródło: ks. Władysław Biedrzycki MSF, „Ewangelia w liturgii i życiu”, Pelplin 2013