Czytania: Rdz 46,1-7. 28-30; Ps 37 (36), 3-4. 18-19. 27-28ab. 39-40 (R.: por. 39a); J 16,13a; 14,26d; Mt 10,16-23


Ponieważ Kościół w pierwszych wiekach był prześladowany, tak ze strony Żydów, jak i pogan, w Ewangelii zostały przytoczone słowa Jezusa pełne pocieszenia i nadziei. Prześladowań należy się spodziewać, ale ci, którzy znajdą się w potrzebie, będą doświadczać pocieszenia i obecności Ducha Świętego.
Kierując swe słowa do uczniów, Jezus mówi, że nie powinni być zaskoczeni, gdy spotkają się z gwałtownym oporem w czasie przepowiadania Dobrej Nowiny. Muszą być „roztropni” (Mt 10,16), tzn. nie powinni szukać kłopotów, ale z drugiej strony muszą być prostolinijni i prawdomówni. Mają też być „nieskazitelni jak gołębie” (Mt 10,16), tzn. nie przekręcać orędzia w nadziei uniknięcia trudności. Pomimo przeciwności powinni wytrwać, ufając w pomoc Ducha Świętego. Jego asystencja nie jest gwarancją uniknięcia śmierci, ale siły skutecznego dawania świadectwa Bogu. Przy asystencji Ducha Świętego nawet prześladowanie okaże się nie przeszkodą, lecz pomocą do owocniejszego głoszenia Ewangelii.
Uczniowie Jezusa mają we wszystkich przedsięwzięciach polegać na Bożej, a nie ludzkiej mądrości. Czy jestem zdolny uzależnić się całkowicie od Boga we wszystkich moich przedsięwzięciach? Prośmy o łaskę doskonałego zaufania Bogu we wszystkim.



Źródło: ks. Władysław Biedrzycki MSF, „Ewangelia w liturgii i życiu”, Pelplin 2013