Utrata poczucia grzechu, z którą borykamy się dzisiaj dość powszechnie, ma swoje źródło również w różnych koncepcjach psychologii. Koncepcje te mają swoje źródło bądź to w nieuzasadnionej często ekstrapolacji chorobliwego poczucia winy na poczucie winy w ogóle, bądź w przyjmowanym często w pewnych nurtach psychologii determinizmie psychologicznym odmawiającym człowiekowi zdolności do autodeterminacji i samostanowienia oraz samoposiadania.

Jak już wcześniej powiedzieliśmy, bierzmowanie jest drugim sakramentem wtajemniczenia chrześcijańskiego, a jego przyjęcie jest konieczne do dopełnienia łaski chrztu (KKK 1285). Bierzmowanie udziela przede wszystkim daru samego Ducha Świętego, przez co ochrzczeni głębiej zostają zakorzenieni w synostwie Bożym, jeszcze ściślej wiążą się z Kościołem i są zobowiązani do szerzenia wiary słowem i czynem oraz do bronienia jej.

Św. Jan Paweł II w „Tryptyku rzymskim” przypomniał ważną prawdę ludzkiej egzystencji. Z jednej strony jest ona prosta i nawet oczywista, z drugiej zaś stanowi mocny i głęboki fundament radości oraz nadziei codziennego życia. Brzmi ona: „przemijanie ma sens”.

Jest taki moment w życiu uczniów, kiedy ci – po tym, jak widzieli Jezusa trwającego na modlitwie – proszą Go, by nauczył ich się modlić (zob. Łk 11, 1–4 por. KKK 2759). Można się dziwić, dlaczego ci, którzy byli gorliwymi żydami i codziennie zanosili swe modlitwy do Boga, proszą o pouczenie w tej sprawie.

Słowa i dzieło Jezusa Chrystusa nie są zamknięte w przeszłości. Mamy do nich dostęp dzięki Duchowi Świętemu, który wciąż jest i działa w Kościele. Wydarzenia sprzed wieków są wciąż aktualne. Ostatnim z czterech przymiotów określających Kościół w Credo jest apostolskość.

Wspólnota, która gromadzi się, aby celebrować misterium chrześcijańskie, czyli sprawować liturgię, potrzebuje odpowiedniego i godnego miejsca. Jest nim widzialny budynek kościoła.

W „Kazaniu na górze” Jezus przekazał swym uczniom osiem błogosławieństw. Zachęcał w nim do postawy pokory, miłosierdzia, czystości serca oraz wprowadzania pokoju. Ponadto Zbawiciel pragnął pouczyć swych słuchaczy, że każde cierpienie, fałszywe oskarżenie oraz prześladowanie, które będą oni cierpieć z Jego powodu, uczynią ich kiedyś szczęśliwymi.

Życie Kościoła nie ogranicza się jedynie do celebracji Eucharystii i pozostałych sakramentów. Jezus zachęcał, aby Jego uczniowie modlili się nieustannie i nigdy nie ustawali (Łk 18,1). Odpowiedzią na to wezwanie jest Liturgia godzin (dawniej nazywana brewiarzem).

Wśród przymiotów opisujących Kościół symbol nicejsko-konstantynopolitański wymienia cztery. Kościół jest jeden, święty, powszechny i apostolski. Prawda o jedyności Kościoła to w pierwszej kolejności konsekwencja jego pochodzenia.

W naszym życiu potrzebujemy świadków, którzy nie tylko nas nauczą czegoś, ale ukażą rzeczywistość, którą żyją. Tacy świadkowie szczególnie w cenie są w przestrzeni wiary. Wiele już usłyszeliśmy konferencji, kazań, pouczeń, referatów, lekcji…

Doskonały lęk usuwa fałszywą miłość. Doskonała miłość usuwa lęk, ale jeśli nie mamy żadnego lęku, nie osiągniemy doskonałej miłości. Lęk to gąsienica; miłość to motyl.

Kościół – słowo mające wiele znaczeń. Zazwyczaj pierwsze skojarzenia wiążą się z miejscem, w którym gromadzą się ludzie na modlitwę, słuchanie Słowa Bożego i celebrację sakramentów. Ale nie jest to jedyne i nawet nie najważniejsze znaczenie tego słowa.

Od początku Kościoła praktykowano chrzest dorosłych, co wielokrotnie potwierdzają świadectwa biblijne. Ich przygotowanie nazywa się katechumenatem i może trwać nawet kilka lat, w czasie których poznają prawdy wiary (dogmat), formy komunikowania się z Bogiem (kult) i zasady życia chrześcijańskiego (caritas), a przede wszystkim umacniają swoją wiarę. W chrzcie sami świadomie potwierdzają wybór Chrystusa jako Zbawiciela.

Wiemy, co się dokonało w Wieczerniku. Widzimy Jezusa, który ustanawia Eucharystię, nieodwołalnie związując ją z kapłaństwem. Jezus też się modli – i to w taki sposób, że odtąd staje się to „najdłuższa z przekazanych nam przez Ewangelię” modlitw (KKK 2746). Nazywamy ją „modlitwą arcykapłańską” (KKK 2747).

Jak już wspominałem – cnoty nie są czymś człowiekowi wrodzonym, ale jako trwałe dyspozycje do czynienia dobra zdobywane są ludzkim wysiłkiem. Wśród cnót cztery z nich pełnią rolę kluczową, a nazywane są cnotami kardynalnymi (od łac. cardo – czyli zawias). Należą do nich: roztropność, sprawiedliwość, umiarkowanie i męstwo.

Pan Bóg działa w historii zbawienia na wiele sposobów. Objawia swoją mądrość i miłość, stwarzając świat, prowadząc dialog z człowiekiem, którego zapisem są wydarzenia i słowa zawarte na kartach Biblii, a nade wszystko przychodząc do ludzi jako Człowiek. We wszystkich tych wydarzeniach uczestniczą trzy Osoby Boskie. Spełniają jednak nieco inną rolę.  Po wyznaniu wiary w istnienie i naturę Ducha Świętego nasza uwaga skoncentrowana jest na Jego działaniu. Duch Święty zatem „mówił przez proroków”.

Katechizm Kościoła Katolickiego naucza, że „gdy Kościół w ciągu roku liturgicznego wspomina męczenników i innych świętych, «głosi Misterium Paschalne» w tych, «którzy współcierpieli i zostali współuwielbieni z Chrystusem, przedstawia wiernym ich przykłady, pociągające wszystkich przez Chrystusa do Ojca, a przez ich zasługi wyjednywa dobrodziejstwa Boże»” (KKK 1173).

Żyjemy w świecie stworzonym przez Boga. A patrząc głębiej, jesteśmy zaproszeni do życia w samym Bogu. Zależność między Stwórcą i stworzeniem wyraża się na wiele sposobów. Należy do nich modlitwa. Przez nią wyrażamy Bogu wdzięczność, uwielbiamy Go i wychwalamy.

Grzechy należy oceniać według ich ciężaru. Przy podstawowym rozróżnianiu grzechu bierze się pod uwagę fakt, iż stopień sprzeciwu wobec woli Boga oraz stopień zaangażowania ludzkiej wolności może być bardzo różny.

Uczestnicząc w celebracji sakramentu chrztu świętego warto zwrócić uwagę na poszczególne obrzędy, ponieważ to w nich wyraża się znaczenie i łaska sakramentu (KKK 1234).