1 września 1939 dzieci  nie poszły do szkoły. Zdradziecki atak wojsk niemieckich na ziemie polskie zakłócił spokojny rytm życia mieszkańców naszego kraju. Mimo obietnic i zapewnień zachodnich sojuszników Polacy pozostali sami - musieli zmierzyć się przeciwko niszczycielskiej sile hitlerowskich oprawców.

Przed wojną
Cała Europa od dłuższego czasu spodziewała się wielkiego konfliktu, który po raz kolejny zamieni Stary Kontynent w morze krwi. Nikt nie pozostawiał złudzeń, że nowy porządek ustalony w Wersalu zapewni upragniony pokój - wojna wisiała w powietrzu. Zadawano sobie pytanie - kiedy?

W 1933 w Niemczech do władzy dochodzi Adolf Hitler - przywódca skrajnie nacjonalistycznej partii NSDAP, która oparta na wykreowanej przez fuhrera ideologii prowadziła agresywną politykę względem wszystkich swoich opozycjonistów. Mimo wielu znaków, które zwiastowały wrogą ekspansję Niemiec, Austrii i pozostałych państw Osi świat milczał.

Nastroje wojenne widać było nie tylko u zachodnich sąsiadów Rzeczypospolitej Polskiej. Na Dalekim Wschodzie Japonia dokonała ataku na Mandżurię w 1931 roku oraz prowadziła wojnę z Chinami, w Hiszpanii przywódca faszystów generał Franco był odpowiedzialny za śmierć tysięcy cywilów w nierównej wojnie domowej. Symbolem tego konfliktu stała się słynna baskijska Guernica - miasto doszczętnie zniszczone na skutek bombardowań. Włochy pogrążone w totalitaryzmie skandowały na cześć duce Benito Mussoliniego. To był początek końca.

Wybuch II wojny światowej
Letni, spokojny poranek w nadmorskiej bazie wojskowej polskiej armii Westerplatte przerwała salwa armatnia wystrzelona z okrętu Schleswig-Holstein - niemieckiego statku szkoleniowego, który stacjonował w pobliżu gdańskiego wybrzeża.

Pierwszy etap wojny, nazywany wojną obronną Polski lub tradycyjnie w piśmiennictwie kampanią wrześniową, rozpoczął o godzinie 4:37 atak Niemców i w jego następstwie wysadzenie przez polskich żołnierzy mostów w Tczewie. Następnie o 4:40 nalot na Wieluń, przeprowadzony przez eskadrę 4 Floty Powietrznej feldmarszałka Wolframa von Richthofena, a zaraz po nim ostrzał Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte przez pancernik Schleswig-Holstein i agresja wzdłuż całej granicy niemiecko-polskiej zgodnie z dyrektywami „Fall Weiss".

W chwili wybuchu wojny Polska była związana licznymi umowami międzynarodowymi gwarantującymi sojusz w przypadku agresji obcych państw. Pomoc miała nadejść z Francji, Wielkiej Brytanii oraz Rumunii. Niestety - nie nadeszła.

1 września nie był ostatnim ciosem, jaki wymierzono przeciwko naszej ojczyźnie. Niespełna trzy tygodnie później 17 września 1939 roku zaatakowano naszą wschodnią granicę w miejscowości Brześć. Bez określonego w prawie międzynarodowym wypowiedzenia wojny zaatakowała Polskę również Armia Czerwona. Atak złamał polsko-sowiecki pakt o nieagresji z 1932 roku, który miał obowiązywać do 1945 roku, jednak nie wywołał ze strony rządu polskiego wypowiedzenia wojny.

Od tej chwili struktury zapewniające funkcjonowanie polskiej państwowości zaczęły zanikać.

Obchody
Dziś w całej Polsce mają miejsce uroczystości upamiętniające wybuch II wojny światowej. Na Westerplatte o 4.45 przedstawiciele władz państwowych, samorządowcy, weterani, żołnierze i zaproszeni goście uczcili pamięć obrońców gdańskiego wybrzeża, którzy jako pierwsi stanęli w walce o zachowanie polskiej niepodległości. W Wieluniu swoje słowo wygłosił Prezydent RP Andrzej Duda. W wielu miastach przez cały dzień odbywają się apele, składanie kwiatów oraz Msze Święte w intencji ofiar tego konfliktu.

Konrad Mania

Wartościowa książka