Coraz częściej docierają do nas alarmujące informacje o trudnej sytuacji w światowym prawosławiu. Chodzi o niebezpieczeństwo rozłamu w związku z prośbą o przyznanie niezależności (tzw. autokefalii) prawosławnemu Kościołowi Ukrainy.

W tej chwili duża cześć Cerkwi ukraińskiej kanonicznie podlega jurysdykcji patriarchatu moskiewskiego. O przyznanie autokefalii ukraińskiemu prawosławiu już od kilku lat proszą ukraińscy wierni, a w kwietniu 2018 r. poprosili o to patriarchę Konstantynopola, Bartłomieja II, między innymi prezydent Ukrainy Petro Poroszenko oraz premier rządu Wołodymir Hrojsman. Można zapytać: dlaczego prawosławni Ukrainy nie zwracają się najpierw do patriarchy Moskwy tylko do patriarchy Konstantynopola? Najprostsza odpowiedź brzmi: bo ze strony metropolity Moskwy, Cyryla, już usłyszeli wyraźne: „niet”. Na czym jednak polega problem, by Kościołowi w niepodległym państwie udzielić niezależności od Kościoła w innym niepodległym państwie? (…)

FELIETON / Elżbieta Ruman

Wszyscy jesteśmy aktorami

Prawda nie tylko wiedzie do wolności, ale jest również bezpośrednią drogą do samego Boga. Bez prawdy nie potrafimy rozróżniać dobra i zła. Jeżeli nie szukamy prawdy, stajemy się pełnymi lęku niewolnikami, którzy tylko udają, że naprawdę żyją.

FELIETON / Adam Hlebowicz

Jaki Gdańsk?

Gdańsk na przestrzeni dziejów zmieniał się parokrotnie.
Najpierw słowiański, potem krzyżacki, przez znaczną część swych dziejów kulturowo niemiecki, wreszcie pruski i nazistowski, na koniec niemal stuprocentowo polski.

FELIETON / Zofia Pomirska

Właściwa hierarchia?

„Gabrysia śpi ze mną w łóżku”, „Byłam z Józkiem na spacerze”, „Mój Felek nie lubi gotowanego mięsa” – wydawać by się mogło, że tak brzmią informacje o członkach czyichś rodzin, ale pozory mylą, gdyż w ten sposób wielu z nas coraz częściej mówi o zwierzętach domowych.

KULINARIA / Sławek Walkowski

Z ziemi egipskiej

Tytuł może sugerować, że w tym felietonie będę wyprowadzał Żydów z niewoli i zajmę się fenomenem manny.
Innym razem.
Po prostu chcę zwinąć Egipcjanom ich fajną zupę.

Pielgrzymka do Bingen