Triduum Paschalne

Post w Oktawie Wielkanocy

Z życia diecezji

Nasz narodowy epos zaczyna się od słów „Litwo, ojczyzno moja…”, a nasz narodowy chłodnik to chłodnik litewski.

Mamy dość typowe polskie lato. Ciepłe i deszczowe. Z chłodnym morzem, w którym nie ma dorsza. Z pochmurnymi, nudnymi dniami w namiocie nad jeziorem. Z tłokiem na górskich szlakach. Mam nadzieję, że powrócą jeszcze upalne, słoneczne dni. Kalendarzowo ciągle jest lato. Przypominają o tym także budki z lodami, goframi, watą cukrową i wszelkimi innymi przekąskami. A także menu w lokalach. Bo prawie wszystkie restauracje polecają chłodniki.

Tak to już jest – nasz narodowy epos zaczyna się od słów „Litwo, ojczyzno moja…”, a nasz narodowy chłodnik to chłodnik litewski. Z Wilna pochodziła Wincenta Zawadzka i to ona w swojej Kucharce litewskiej jeszcze w XIX wieku zamieściła przepis na tę letnią zupę. Oczywiście ugotowana botwina bądź szczaw, koperek, kwaśna śmietana i… rosół. Tak, dodawanie zimnego wywaru mięsnego nie było ówcześnie niczym dziwnym. Słynna Lucyna Ćwierczakiewiczówna, wielka dama polskiej kuchni, XIX-wieczna autorka książek kucharskich i poradników dla pań, również zalecała dodawanie zimnego rosołu, a nawet zakwasu.

Szczerze przyznam, że bardzo podobają mi się te wynalazki z dawnych lat. (…)

 

FELIETON / Elżbieta Ruman

Wszyscy jesteśmy aktorami

Prawda nie tylko wiedzie do wolności, ale jest również bezpośrednią drogą do samego Boga. Bez prawdy nie potrafimy rozróżniać dobra i zła. Jeżeli nie szukamy prawdy, stajemy się pełnymi lęku niewolnikami, którzy tylko udają, że naprawdę żyją.

FELIETON / Adam Hlebowicz

Jaki Gdańsk?

Gdańsk na przestrzeni dziejów zmieniał się parokrotnie.
Najpierw słowiański, potem krzyżacki, przez znaczną część swych dziejów kulturowo niemiecki, wreszcie pruski i nazistowski, na koniec niemal stuprocentowo polski.

FELIETON / Zofia Pomirska

Właściwa hierarchia?

„Gabrysia śpi ze mną w łóżku”, „Byłam z Józkiem na spacerze”, „Mój Felek nie lubi gotowanego mięsa” – wydawać by się mogło, że tak brzmią informacje o członkach czyichś rodzin, ale pozory mylą, gdyż w ten sposób wielu z nas coraz częściej mówi o zwierzętach domowych.

KULINARIA / Sławek Walkowski

Z ziemi egipskiej

Tytuł może sugerować, że w tym felietonie będę wyprowadzał Żydów z niewoli i zajmę się fenomenem manny.
Innym razem.
Po prostu chcę zwinąć Egipcjanom ich fajną zupę.

Wartościowa książka

Temat do rozmowy

Społeczeństwo

W bieżącym numerze