Prawda nie tylko wiedzie do wolności, ale jest również bezpośrednią drogą do samego Boga. Bez prawdy nie potrafimy rozróżniać dobra i zła. Jeżeli nie szukamy prawdy, stajemy się pełnymi lęku niewolnikami, którzy tylko udają, że naprawdę żyją.

 

 

Finałowy mecz piłkarskich Mistrzostw Świata w Rosji nawet mnie zmobilizował – urządziłam w domu strefę kibica, trochę może nietypową. Zamiast chipsów upiekłam placuszki orkiszowe i kasztanowy biszkopt z malinami. Grupa przyjaciół stawiła się godzinę wcześniej i popijając herbatę „beduińską” z przydomowych ziół z kardamonem, przyglądaliśmy się szalejącym na moskiewskim stadionie tłumom. Mimo medialnych zapowiedzi o polityce „unikania seksizmu w relacjonowaniu meczów” na ekranie najczęściej gościły gwiazdy i biuściaste panny. „Biedny zmanipulowany tłum” – westchnął nasz nadworny artysta, malarz Lech Żurkowski. „Szaleją i tracą worki pieniędzy na igrzyska urządzone przecież właśnie w tym celu. (…)

 

 

 

Wartościowa książka