Warto w życiu się oprzeć o dobre, sprawdzone źródła, niekoniecznie te z najbliższego otoczenia. I taka jest np. amerykańska lekcja: daj coś z siebie swojemu krajowi, twoja ojczyzna cię zwyczajnie potrzebuje, nie tylko w czasie zagrożenia. Trafnie, krótko, bez zbędnego patosu.

„Nie pytaj, co twój kraj może zrobić dla ciebie, pytaj, co ty możesz zrobić dla swojego kraju”. To zdanie w styczniu 1961 roku wypowiedział prezydent elekt USA w inauguracyjnym przemówieniu. Nazywał się John Fitzgerald Kennedy i był jak dotychczas jedynym prezydentem katolikiem tego ważnego światowego mocarstwa. Ta inauguracyjna mowa, bardzo krótka, bo zaledwie 13-minutowa, przeszła do historii. Zdanie o poświęceniu się dla kraju stało się synonimem nowoczesnego patriotyzmu i do dzisiaj jest wzorem dla wielu ludzi, nie tylko Amerykanów. (…)

 

Wartościowa książka