Z życia Kościoła

Z życia diecezji

Nie ma na świecie takiej siły, organizacji czy choćby klubu anonimowych szparagolików, która powstrzymałaby mnie przed kupowaniem szparagów non-stop. Nie ma!

Co robię na wiosnę? Mówiąc krótko – na wiosnę się cieszę. Powodów jest wiele. Świeci słońce. Dni są dłuższe.

Robi się cieplej. Nie muszę zakładać kurtki na rower ani grubych butów. Znienawidzona przeze mnie męska bielizna w postaci sportowych kalesonów ląduje w końcu na dnie szafy. No i czapka, która robi z moich włosów zużytego mopa, została ciśnięta w ślad za zimową bielizną z radosnym okrzykiem.

Nareszcie mogę poleżeć na plaży. Zjeść coś w ogródkach lub na tarasach lokali. Założyć krótkie spodnie. I oczywiście – wyskoczyć na rynek! Naszych młodych ziemniaków jeszcze nie ma, ale możemy kupić np. greckie. Co z nimi robię? Mój ostatni hit to młode, ugotowane ziemniaki, wymieszane z jogurtowym sosem z dodatkiem majonezu, szalotki, szczypiorku, pietruszki, koperku, soku z cytryny, soli, pieprzu i usmażonych kawałków wędzonego boczku. Można taką sałatkę zjeść na ciepło lub na zimno. Jest wspaniała!

Uff, szparagi... Wiecie, że za nimi szaleję. Czekam z utęsknieniem przez blisko rok i teraz nie mam zamiaru odpuścić. Nawet gdy mam w lodówce dwa pęczki, to i tak, wierzcie mi, kupuję trzeci. Poważnie. Zdaję sobie sprawę, że to niepokojące zjawisko, ale... (…)

FELIETON / Elżbieta Ruman

Wszyscy jesteśmy aktorami

Prawda nie tylko wiedzie do wolności, ale jest również bezpośrednią drogą do samego Boga. Bez prawdy nie potrafimy rozróżniać dobra i zła. Jeżeli nie szukamy prawdy, stajemy się pełnymi lęku niewolnikami, którzy tylko udają, że naprawdę żyją.

FELIETON / Adam Hlebowicz

Jaki Gdańsk?

Gdańsk na przestrzeni dziejów zmieniał się parokrotnie.
Najpierw słowiański, potem krzyżacki, przez znaczną część swych dziejów kulturowo niemiecki, wreszcie pruski i nazistowski, na koniec niemal stuprocentowo polski.

FELIETON / Zofia Pomirska

Właściwa hierarchia?

„Gabrysia śpi ze mną w łóżku”, „Byłam z Józkiem na spacerze”, „Mój Felek nie lubi gotowanego mięsa” – wydawać by się mogło, że tak brzmią informacje o członkach czyichś rodzin, ale pozory mylą, gdyż w ten sposób wielu z nas coraz częściej mówi o zwierzętach domowych.

KULINARIA / Sławek Walkowski

Dziwna kuchnia to nie my

Taka jest prawda. W polskiej kuchni nic nie szokuje. Nie mamy sera z robalami, nie mamy pieczonych larw i gnijących ryb.
Całkiem niedawno na pewnym poczytnym portalu trafiłem na artykuł o polskich potrawach...

Temat aktualnego numeru

Społeczeństwo

Pielgrzymka do Bingen