Jedynym sposobem, by pomóc młodym ludziom żyć i nie popaść w uzależnienia, jest zarażać ich życiem. Być szczęśliwym, angażować się, walczyć o jakiś ideał – to najlepszy sposób przekazywania młodym wartości i jedyny, dzięki któremu naprawdę je zrozumieją.

Jestem tu dzisiaj, aby podzielić się świadectwem, które może być przydatne dla waszej pracy.

Zacząłem dwadzieścia lat temu. Bergoglio, który wówczas był wikariuszem, postanowił wysłać mnie do Ciudad Oculta, dzielnicy na obrzeżach Buenos Aires, abym pracował z dziećmi i ubogimi. Prawdopodobnie zrozumiał, że te dwa szczególne charyzmaty mojego powołania jako kapłana diecezjalnego będą mogły znaleźć najlepszy wyraz w villas. Dlatego od zawsze pracowałem przede wszystkim ze szkołami, starając się przekazywać wartości Ewangelii, tworząc grupy i organizując zajęcia.

Tak zacząłem pracować w grupie działającej już od dawna, powstałej za sprawą kardynała Juana Carlosa Aramburu, biskupa, który stworzył grupę Księży dla Villas w Potrzebie. Kapłani ci zamieszkali w villas i to stanowiło fundamentalny krok, aby zrozumieć rzeczywistość, o której do tamtej pory zawsze mówiło się z zewnątrz. (…)