Mam wrażenie, jakby czas pędził wyjątkowo szybko, warto więc szczególnie cenić każdą daną nam chwilę życia, świętować każdy poranek – jako szansę na czynienie dobra – i każdy wieczór – ciesząc się dobrze przeżytym dniem.

Z żalem rozstajemy się z pięknie przystrojonymi choinkami. Chowamy do pudeł figurki, które przenosiły nas do groty pod Betlejem – tej, która dwa tysiące lat temu stała się najważniejszym miejscem na świecie. Wszystko, co kojarzy się
z Bogiem – Dzieciątkiem – napełniało nas szczególną tkliwością. Tłumnie braliśmy udział w Orszaku Trzech Króli, przekazując dzieciom radosną prawdę o przyjściu na świat Zbawiciela. Śpiewaliśmy kolędy, rozdawaliśmy bliskim i znajomym piernikowe serca. Jednak nadszedł czas, kiedy trzeba ruszyć dalej. Myślę, że trzej królowie, którzy spędzili cudowne chwile w obecności Bożego Dziecka, Maryi i Józefa również odsuwali termin swojego powrotu. Jednak musieli wyruszyć i już na początku drogi dopadła ich zła wieść. Herod, który tak szczodrze ich przyjmował, kiedy szli za betlejemską gwiazdą – teraz czyha na ich życie.

Kolejny nowy rok i kolejny styczeń na drodze naszego życia – to czas powrotu do obowiązków, podejmowania decyzji i szukania rozwiązań piętrzących się problemów. Karnawał – wyjątkowo w tym roku krótki – pozwala jeszcze na chwilę wytchnienia, ale walentynki 14 lutego to już Środa Popielcowa. Mam wrażenie, jakby czas pędził wyjątkowo szybko, warto więc szczególnie cenić każdą daną nam chwilę życia, świętować każdy poranek – jako szansę na czynienie dobra – i każdy wieczór – ciesząc się dobrze przeżytym dniem. (…)

 

Wartościowa książka