W Godzinkach o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny śpiewamy: „Rachel ożywiciela Egiptu nosiła, / Nam Zbawiciela świata Maryja powiła”. Co łączy te dwie kobiety? Czyż nie podpowiada tego sam tekst Godzinek? Może jednak jest coś więcej? A czy łączy coś św. Elżbietę i Herodiadę? Wreszcie, jakie znaczenie mają wymienione tu kobiety dla treści naszej wiary rozważanych w uroczystość Objawienia Pańskiego?

Wpatrzeni w nowonarodzonego Chrystusa, zgodnie z duchem liturgii Kościoła, mamy w tym czasie coraz bardziej uświadamiać sobie, kim On jest. Chrzest Jezusa w Jordanie przypomina nam, że jest umiłowanym Synem Boga. Znak z Kany Galilejskiej uświadomił nam wybicie „godziny” Odkupiciela, która od Wielkiego Piątku jest także „godziną Matki”. Wypełniając bowiem testament Chrystusa, Niepokalana wciąż zradza nas dla swego Syna i Oblubieńca.

Ojciec zbawienia wszystkich dzieci

Z woli Ojca – narodzony z Dziewicy Maryi, Syn Boży przyszedł dla całej ludzkości, choć tylko naród wybrany mógł spodziewać się Jego przybycia. Prorok Micheasz zapowiedział nawet miejsce Jego narodzenia: „A ty, Betlejem Efrata, najmniejsze jesteś wśród plemion judzkich! Z ciebie mi wyjdzie Ten, który będzie władał w Izraelu, a pochodzenie Jego od początku, od dni wieczności” (Mi 5,1). Dzięki temu narodzeniu będą mogły się wypełnić słowa Psalmisty: „Przyjdą wszystkie ludy, które stworzyłeś, i Tobie, Panie, pokłon oddadzą, i będą sławiły Twe imię. Boś Ty jest wielki i działasz cuda: tylko Ty jesteś Bogiem” (Ps 86,9–10). Choć przyszedł na świat w określonym miejscu i czasie, to „wolą Jego było dać się poznać niebawem wszystkim, bo dla wszystkich raczył zstąpić na ziemię” (św. Leon Wielki, Mowa 31). Znak Jego narodzenia rozpoznali Mędrcy ze Wschodu. Pragnienie oddania pokłonu nowonarodzonemu Królowi Żydowskiemu przyprowadziło ich aż do Jerozolimy. (…)

 

Wartościowa książka