W ostatnim czasie kilka razy usłyszałem od niektórych współczesnych „autorytetów”, że grozi nam powrót do ciemnego średniowiecza, jakoby był to czas zacofania i niesprawiedliwości. To bardzo nienaukowa ocena skomplikowanego, ale i niezwykle ciekawego i pełnego odkryć okresu.

Średniowiecze to bardzo długi okres w historii Europy, który nazwę zawdzięcza temu, że rozdziela starożytność od nowożytności. Trwało od V do XV wieku i zostało podzielone na wczesne (V–X), pełne (XI–XIII) i późne średniowiecze (XIV–XV). Do periodyzacji dziejów nazwę wprowadził w 1469 roku G. A. Bussi od łacińskich terminów: medius aevus, media aetas oraz media tempestas.

Jak każda epoka miało swoje ciemne strony, ale wcale nie było ich więcej, niż w nowożytności czy tylko w XX wieku. Może trudno nam się z tym pogodzić, ale wydaje się, że to właśnie nowożytność jest najokrutniejszym, najbardziej nieludzkim i nieracjonalnym okresem. (…)