6 sierpnia 1889 roku otwarto w centrum Londynu Hotel Savoy. Tak, tak, to ten hotel, który zapoczątkował całą masę różnych Savoyów.

To on na nowo zdefiniował takie pojęcia, jak splendor czy luksus. Jako pierwszy na świecie miał elektryczne oświetlenie i bieżącą wodę w pokojach. To w nim mieszkały największe osobistości świata, artyści, milionerzy, naukowcy czy wybitni politycy. Nie jestem pewien, ale podejrzewam, że mieszkał tam nawet komandor James Bond i adorował w nim piękną damę. Przy okazji zapewne naszpikował kulami i wyrzucił przez okno jakiegoś komunistę. Jedno jest pewne – w dniu otwarcia Savoya w Londynie nie było bardziej nowoczesnego od niego hotelu na całym globie.

Nic zatem dziwnego, że korzystali z niego obrzydliwie bogaci turyści. A skoro wydawali na pokoje wiadra pieniędzy, to właściciele hotelu postarali się, by wydawali ich jeszcze więcej, na przykład w hotelowej restauracji. I dlatego zatrudnili legendę. Auguste Escoffier to człowiek, dzięki któremu kuchnia francuska zdominowała wszystkie inne. (…)