Pismo katolickie Pelplin 4 i 11 stycznia 2015 R. XXVI Nr 1 (655)

Taka jest prawda. W polskiej kuchni nic nie szokuje. Nie mamy sera z robalami, nie mamy pieczonych larw i gnijących ryb.

Całkiem niedawno na pewnym poczytnym portalu trafiłem na artykuł o polskich potrawach. Potrawach, które mogłyby okazać się obrzydliwe dla obcokrajowców. Hm, w czasach tak głębokiej globalizacji nie wiem, czy jakikolwiek turysta odwiedzający naszą ojcowiznę mógłby choć lekko unieść jedną brew. Internet pełen jest zdjęć i opisów najróżniejszych kulinarnych dziwactw, a także filmów z wymiotującymi i plującymi ludźmi, którzy właśnie wsadzili sobie do ust kawałek zgniłej ryby. Poza tym nasza emigrująca do najdalszych zakątków globu młodzież z pewnością już nie raz zapraszała na niedzielny polski obiad swoich żółtych, czarnych, śniadych, piegowatych, siedzących po turecku, mających w nosie patyk, odzianych w futra, wymalowanych gliną i używających języka kaszlnięć sąsiadów. (…)

 

W bieżącym numerze

W świecie rozrywki zmiany następują bardzo szybko. Szczególnie jest to widoczne w świecie muzyki. Pojawiają się wykonawcy, którzy znani są przez krótki czas, a potem znikają. Jednak czasem rodzi się artysta, który nie starzeje się nigdy, ponieważ jego twórczość jest ponadczasowa.
W jakich okolicznościach zatonął legendarny okręt podwodny? Czy największa zagadka w historii polskiej marynarki zostanie rozwiązana?
Miasto z koziołkiem w herbie było miastem mojej studenckiej młodości. Lata osiemdziesiąte nie były łatwe pod różnym względem. Stan wojenny, narastający marazm społeczny, pogłębiający się rozziew pomiędzy komunistyczną władzą a narodem nie budowały dobrych widoków na przyszłość.
W końcu wakacje… To jakże aktualne zdanie wywołuje radość nie tylko w sercach uczniów i studentów, którzy z nieukrywaną satysfakcją – a często i ulgą – otrzymali do swych rąk świadectwa i indeksy wypełnione ocenami, ale także w umysłach wielu dorosłych, którzy także pragną choć nieco odpocząć od trudów codziennej pracy.
6 sierpnia 1889 roku otwarto w centrum Londynu Hotel Savoy. Tak, tak, to ten hotel, który zapoczątkował całą masę różnych Savoyów.
6 sierpnia 1889 roku otwarto w centrum Londynu Hotel Savoy. Tak, tak, to ten hotel, który zapoczątkował całą masę różnych Savoyów.

Temat numeru

Przywrócić godność w Aleppo


Syria ogarnięta wojną, cierpienie cywilnej ludności – chrześcijan i muzułmanów. Świat się kłóci o uchodźców i dozbraja walczące strony. A na miejscu, w samym centrum wydarzeń, Kościół pomaga ofiarom wojny. „Tego uczy nas Chrystus” – mówi franciszkanin Ibrahim Alsabagh, proboszcz z syryjskiego Aleppo, autor książki „Tuż przed świtem. Syria. Kroniki czasu wojny i nadziei z Aleppo”.

więcej

Historia

Gdzie jest „Orzeł”?


W jakich okolicznościach zatonął legendarny okręt podwodny? Czy największa zagadka w historii polskiej marynarki zostanie rozwiązana?
Więcej…

Felieton Bp. Wiesława Śmigla

Artysta nie starzeje się nigdy

W świecie rozrywki zmiany następują bardzo szybko. Szczególnie jest to widoczne w świecie muzyki. Pojawiają się wykonawcy, którzy znani są przez krótki czas, a potem znikają. Jednak czasem rodzi się artysta, który nie starzeje się nigdy, ponieważ jego twórczość jest ponadczasowa.
Więcej…

FELIETON / ks. Franciszek Kamecki

SZCZĘŚCIE

To dobrze, że rośnie w nas zadowolenie z życia. Pan Bóg nas wzmacnia. Wiara w Boga jest radosnym nastawieniem do świata i ludzi.