Koniec roku kościelnego przyzywa nas do czujności.


Nie wiemy, kiedy nastąpi koniec świata lub naszego życia, powinniśmy zatem zachowywać stałą gotowość. Do tego wzywają nas dzisiejsze czytania. Św. Paweł pisze, że „dzień Pański przyjdzie tak jak złodziej w nocy” (1 Tes 5,2), a więc niespodziewanie i nagle. Apostoł radzi: „Nie śpijmy przeto jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi” (1 Tes 5,6). Do podobnej postawy zachęca nas sam Jezus w przypowieści o talentach (por. Mt 25,14–30).

Talent to w pierwszym rzędzie miara wagi (ponad 30 kilogramów szlachetnego kruszcu). Słudzy otrzymali majątek właściciela, po to, aby podczas jego nieobecności umiejętnie dbać o jego dorobek i go pomnażać. Nie wiedzieli przy tym, kiedy pan powróci, dlatego winni byli zachować postawę aktywnej czujności i gotowości. Przymiotnik „aktywny” nie jest przypadkowy. Przypomina nam, że powinniśmy ciągle działać, np. pomnażając swoje talenty. Drugie znaczenie terminu „talent” odnosi się do zdolności, jakie posiadamy.

Niektórzy twierdzą, że nie mają żadnych talentów, skoro nie potrafią śpiewać, mówić obcymi językami, malować itp. Okazuje się, że codzienne czynności z sercem i umiejętnością wykonywane mogą być również talentami. Opiewana przez mędrca dzielna kobieta dbająca o swój dom i zajmująca się domowymi sprawami jest niewątpliwie bardzo utalentowana (por. Prz 31,10–31), a przy tym staje się dumą swego męża (por. Ps 128,3). Ona nie musi obawiać się nagłego przyjścia Pana. Będzie na nie na pewno przygotowana. Takiej postawy warto od niej się uczyć.