Bóg daje ją każdemu grzesznikowi.

Prawdę tę ilustruje Jezus w przypowieści o dwóch synach (por. Mt 21,28–32). Na prośbę ojca, aby udali się do pracy w winnicy, jeden odpowiedział pozytywnie, lecz nie poszedł, drugi odmówił, ale potem zreflektował się i zaczął pracować. Ten drugi przykład uczniowie uznali za właściwy (choć najbardziej poprawnym postępowaniem byłoby powiedzenie ojcu „tak” i pójście do pracy). Pierwszy brat obrazuje postawę arcykapłanów i starszych (słuchaczy przypowieści), którzy deklarowali swą bliskość względem Boga, ale de facto nie wypełniali Jego woli. Drugi brat symbolizuje wielkich grzeszników (celników i nierządnice), którzy pobłądziwszy, oddalili się od Pana, ale nawrócili się i stali się godnymi zbawienia.

Każdy, choćby największy grzesznik, ma szansę powrotu do Boga, a Ten, jako że jest dobry i łaskawy, wskaże im dr
ogę do siebie (por. Ps 25,8) i z miłością przygarnie. Wystarczy tylko, aby „bezbożny odstąpił od bezbożności, której się oddawał” i zaczął postępować „według prawa i sprawiedliwości” (Ez 18,27). Z kolei człowiek sprawiedliwy powinien zachowywać stan swej niewinności, bo jeśli zejdzie z drogi Pana, na nic się zdadzą jego wcześniejsze zasługi (por. Ez 18,26). Oto lekcja nadziei i zarazem przestroga dla nas wszystkich. Dbajmy o sprawiedliwość i nawracajmy się, walcząc skutecznie z grzechami. Nie zapominajmy jednocześnie o innych. Św. Paweł radzi: „Niech każdy ma na oku nie tylko swoje własne sprawy, ale też i drugich” (Flp 2,4). A jeśli owi „drudzy” żyją bezbożnie, należy im pomóc w powrocie do Boga.