W minony weekend w kociewskim Gniewie miało miejsce wielkie święto muzyki gospel. Pozostając jeszcze w klimacie afroamerykańskich dźwięków prezentujemy utwór "Ogień" z repertuaru zespołu Gospel Rain. 

Wspomniany zespół istnieje na polskiej chrześcijańskiej scenie muzycznej już od ponad 26 lat. W zeszłym roku świętował swój srebrny jubileusz istnienia. Ich kolebką jest Lublin, w którym po raz pierwszy spotkali się w sierpniu 1991 roku. Wartym podkreślenia jest fakt, że odbyło się to bezpośrednio po Światowych Dniach Młodzieży w Częstochowie, w których brał udział papież Jan Paweł II. Śmiało można powiedzieć, że zespół Gospel Rain jest jednym z owoców tego niezwykłego wydarzenia.

Założycielem i liderem zespołu jest Grzegorz Głuch – kompozytor, aranżer, wokalista, animator środowiska muzyki gospel.

Zespół sięga do wielu źródeł i inspiracji muzycznych, jego twórczość jest przebojową fuzją muzyki gospel, praise&worship, soul, a także owocem fascynacji stylistyką hip-hopu czy brzmień gitarowych. Specyficzne brzmienie Gospel Rain opiera się na nowoczesnej aranżacji chóru, dynamice zespołu instrumentalnego oraz dużej różnorodności stylistycznej piosenek, w zdecydowanej większości autorskich.

Utwór "Ogień" jest największym hitem ostatniego albumu, który został wydany przez Gospel Rain na początku 2016 roku. Piosenki nie można analizować i interpretować w oderwaniu od tekstu. Sama muzyka bardzo popowa, jednocześnie pozwala uwypuklić rolę chóru, a tym samym przekazywanych słów. Autorzy nawiązują do fragmentu z Ewangelii według św. Łukasza: "Przyszedłem rzucić ogień na ziemię. Tak bardzo pragnę, żeby już zapłonął".

FELIETON / Elżbieta Ruman

Wszyscy jesteśmy aktorami

Prawda nie tylko wiedzie do wolności, ale jest również bezpośrednią drogą do samego Boga. Bez prawdy nie potrafimy rozróżniać dobra i zła. Jeżeli nie szukamy prawdy, stajemy się pełnymi lęku niewolnikami, którzy tylko udają, że naprawdę żyją.

FELIETON / Adam Hlebowicz

Jaki Gdańsk?

Gdańsk na przestrzeni dziejów zmieniał się parokrotnie.
Najpierw słowiański, potem krzyżacki, przez znaczną część swych dziejów kulturowo niemiecki, wreszcie pruski i nazistowski, na koniec niemal stuprocentowo polski.

FELIETON / Zofia Pomirska

Właściwa hierarchia?

„Gabrysia śpi ze mną w łóżku”, „Byłam z Józkiem na spacerze”, „Mój Felek nie lubi gotowanego mięsa” – wydawać by się mogło, że tak brzmią informacje o członkach czyichś rodzin, ale pozory mylą, gdyż w ten sposób wielu z nas coraz częściej mówi o zwierzętach domowych.

KULINARIA / Sławek Walkowski

Z ziemi egipskiej

Tytuł może sugerować, że w tym felietonie będę wyprowadzał Żydów z niewoli i zajmę się fenomenem manny.
Innym razem.
Po prostu chcę zwinąć Egipcjanom ich fajną zupę.

Pielgrzymka do Bingen